FAKTY

Fuszerka przy robocie na parkingu – za zagęszczarkę posłużyły nogi pracownika i koła samochodu [VIDEO]

„Czy za parę tygodni z naszej wspólnej spółdzielczej kasy pokryjemy koszty naprawy tej fuszery?” – pyta Andrzej Różański.

Inżynier miasta na swoim profilu na Facebooku opublikował post ze zdjęciem i krótkim filmikiem. Opisuje w nim wykopy, jakie miały miejsce przed jego blokiem na Bugaju:

Trochę w życiu miałem do czynienia z wykopami, ich zasypywaniem po robotach, ale to co dzisiaj zobaczyłem przed moim blokiem powoduje iż nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ale do rzeczy.

Jak przed wielu innymi blokami PSM, tak i przed moim jest parking dla samochodów osobowych wybudowany z naszych wspólnych spółdzielczych pieniędzy. Dzisiaj, część z tego parkingu zrujnowała firma układająca kabel światłowodowy. Zrobili wykop głęboki na 1-1,5 m, odrzucili na bok piasek i glinę, która była pod nim, kabel przeciągli i przyszedł czas na uporządkowanie terenu.

Panowie zmieszali glinę z piaskiem i wrzucili wszystko do wykopu, a za zagęszczarkę posłużyły nogi jednego z pracowników. Oczywiście nie było mowy o zasypce i zagęszczaniu gruntu warstwami, tylko wszystko na raz do wykopu i nóżkami ubijanie. Trochę tej ziemi było za dużo, tak aby odtworzyć nawierzchnię z płyt komorowych, to tak jak leciało, trochę podebrali i na glinie położyli płyty.

Koniec roboty jest najzabawniejszy, ponieważ jako zagęszczarka posłużyły koła samochodu dostawczego. Jest to wbrew wszelkim zasadom i zdrowym rozsądkiem wykonywania robot ziemnych. Wybrany grunt powinien być wymieniony na piasek zasypywany i zagęszczany warstwami, i dopiero na końcu na podsypce piaskowo – cementowej powinny być ułożone płyty. Ciekawe, czy ktoś z mojej kochanej administracji PSM Adm nr 3 zainterweniuje, czy też znów za parę tygodni z naszej wspólnej spółdzielczej kasy pokryjemy koszty naprawy tej fuszery. A jak było, to zobaczcie sobie na zdjęciach i filmiku, szkoda, że go wcześniej nie włączyłem.

(Fot i video: Facebook)


5 komentarzy do “Fuszerka przy robocie na parkingu – za zagęszczarkę posłużyły nogi pracownika i koła samochodu [VIDEO]

  1. Pełen szacunek dla Pana Andrzeja za czujność.
    Niestety – bylejakość, mówiąc dosłownie – fuszerka – prac wykonywanych przez firmy kładące linie telefoniczne, światłowodowe czy internetowe jest pewną normą. W wielu miejscach w punktach, gdzie asfalt czy chodnik były prawidłowo położone, a przez które poprowadzono wykop pod linię operatora zewnętrznego stosowano praktyki, o których wspomina p. Różański.
    W rezultacie po kilku miesiącach nawierzchnie się zapadają, a stan ten pozostaje ku szkodzie mieszkańców, pieszych i kierowców przez wiele lat. Za potencjalne naprawy często płacimy my wszyscy.
    Czy nikt nie nadzoruje tych firm? Są zwolnione z odbioru technicznego? Światłowód zapewne układa Orange, zlecający tę czynność lokalnym podwykonawcom?
    Skoro ktoś niszczy prawidłowo wykonaną nawierzchnię, powinien ją w pełni zrekonstruować, wraz z odpowiednią podsypką i mieszanką cementową, tak zwanym “chudziakiem” i stosownym mechanicznym zagęszczeniem gruntu!

    Ze swojej, obywatelskiej strony dziękuję Panu za czujność.

  2. Czujność czujnością ale to tak jakby policjant nagrywał przestępstwo. Jak można było wykonać nagranie to równie dobrze można było interweniować. Chyba że nagranie na fejsa lub dla lansu.

    1. Podejrzewam, że była interwencja gdzieś “u źródła”, a przy okazji publiczne ujawnienie partaczy.
      Zobaczymy czy prace zostaną odebrane, czy też wykopki ulegną prawidłowemu podsypaniu i zagęszczeniu.

      Takich “robót”, niestety, multum. W mojej okolicy równie “fachowo” zniszczono kiedyś względnie dobrą nawierzchnię…
      Pozdrawiam serdecznie!

    2. Uważam, iż mój kolejny post na fb z 25.08 w tym temacie wystarczy za komentarz:
      “Wczoraj tj. 24.08 nim zdecydowałem się na opublikowanie postu o nieprawidłowym odtworzeniu fragmentu parkingu osiedlowego przed moim blokiem próbowałem zainteresować tym tematem naszą Administrację osiedlową – bo to jest Kontrahent do rozmów o tym co się dzieje na naszym wspólnym terenie osiedlowym. To Administracja osiedla wyraża zgodę na wykonanie jakichkolwiek robót na terenie osiedla, czy też w bloku i do niej powinniśmy zgłaszać nasze uwagi. Niestety było po 17-stej, a przesympatyczna Dyżurna PSM Pani Andżelika Jaślan, mogła mi tylko obiecać iż zgłosi moje zastrzeżenia naszemu Kierownikowi Administracji Nr 3 PSM. I rzeczywiście, dzisiaj gdy zaraz po godz. 7 zadzwoniłem do niego, to mi wytłumaczył, iż zabruk wykonany w dniu 24.08 był tymczasowym, a firma go wykonująca musi zrobić to fachowo, czyli z wymianą gruntu i zagęszczeniem nowo wsypanego piasku.
      Wracam z pracy, grunt wymieniony, ślady po zasypce piaskowej, płyta do zagęszczania gruntu na miejscu robót, Panowie wykonawcy porządkują teren.
      Jak wyszło oceńcie sami, zobaczymy po pierwszych deszczach.”

  3. pięciu robi kawałek jedną łopatą a szósty w samochodzie robi za zagęszczarkę pewnie jak nadjeżdżał to wibrował cały – takie jaja to tylko u Ruskich i w Polsce

Comments are closed.