Upamiętnienie Odrodzenia Polski po prawie 5 latach wojny może nie przetrwać dekomunizacji.
13 grudnia wojewoda zdekomunizował w trybie zarządzenia zastępczego prawie 30 łódzkich ulic. Wśród nich znalazł się plac Zwycięstwa. Choć nazwa jest neutralna i może być kojarzona ze zwycięstwem pod Grunwaldem czy nawet “Solidarności”, IPN i wojewoda sięgnęli do uzasadnienia uchwały, a to nawiązuje do zwycięskiej ofensywy Armii Czerwonej.
Idąc tym tropem zagrożona może okazać się ul. Odrodzenia z osiedla Piaski w Pabianicach. Nazwa, na pierwszy rzut oka enigmatyczna, nie jest przecież dziełem przypadku – przywołuje odrodzenie kraju po niemieckiej okupacji. Przypomnijmy, że Narodowe Święto Odrodzenia Polski za PRL było najważniejszym świętem państwowym. Obchodzono je 22 lipca na pamiątkę rocznicy ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku. Dokument ten podpisał Józef Stalin.
Ulica Odrodzenia łączy się z ul. Szarych Szeregów, co skrupulatnym urzędnikom może zazgrzytać.
Sprawa ul. Odrodzenia jest otwarta, tymczasem los ul. 20 Stycznia jest prawie przesądzony. Dekomunizujący łódzkie ulice wojewoda jasno dał do zrozumienia 13 grudnia br., że samorządy miały rok na zmianę nazw ulic. W przeciwnym razie – zgodnie z zapisem tzw. ustawy dekomunizacyjnej – musi zastąpić radnych.
O tym, że radni przespali sprawę pisaliśmy TUTAJ. Mogli ocalić ul. 20 Stycznia, zmieniając jej uzasadnienie np. na zakończenie okupacji niemieckiej w Pabianicach. Tak m.in. postąpiono w Gliwicach.
Dotąd nie wiadomo, jaką opinię wyda IPN w sprawie ul. Staszewskiego. Radni PiS przegłosowali ją, choć jasne było, że Stanisław Staszewski współpracował z SB (czytaj tutaj).
Radni mogą w każdej chwili zmienić nazwę ulicy, nawet tej, którą narzuci wojewoda. A już napewno, jak będzie to ul. Kaczyńskiego. Wystarczy, że podejmą taką uchwałę :)
łapy precz!!! nie chcemy u nas religii smoleńskiej!!!
Piotrek poczytaj pomysły na zmianę przepisów, po zmianie nazw przez PiS rada gminy bez zgody ipn nic nie zrobi A wiadomo po co takie zapisy chcą wprowadzić żeby zablokować rady które będą chciały takie głupie decyzje wojewodów zmienić
I po co te Ruskie się tak śpieszyły do Berlina? Rodzina Kaczyńskich zostałaby zagłodzona przez Niemieckich obrońców kultury Ojropejskiej i dziś wielu dobrych Polaków miało by spokój