Mieszkańcy całują klamkę biura senatorskiego Macieja Łuczaka (PiS) z powodu “pracy w terenie”, zaś pabianiczanie udający się po pomoc do posłanki PiS Beaty Mateusiak-Pieluchy odchodzą z niczym, bo:
– Już drugi raz ktoś ukradł nam tabliczkę z godzinami otwarcia – usłyszeliśmy od parlamentarzystki.
Kilka miesięcy temu Beata Mateusiak-Pielucha hucznie otworzyła biuro w naszym mieście. M.in. na łamach miesięcznika “PabiaNICE” poinformowała, że jej pabianickie biuro czynne jest w poniedziałki (16-18), wtorki (15-16), środy (16-17) i piątki (16-18), ale w wyznaczone dni i godziny mieszkańcy zastawali drzwi zamknięte na cztery spusty.
– Biuro jest czynne w poniedziałki i piątki, w godz. 16-18 – twierdzi Marcin Hanke, asystent Mateusiak – Pieluchy. Pabianicka filia pajęczańskiego biura nie figuruje na stronach internetowych posłanki: (sejmowa, personalna), choć – jak podkreślała podczas otwarcia i poświęcenia biura: “Pabianice to piękne miasto i mieszkają tu piękni ludzie”.
