FAKTY HISTORIA

Był taki obóz w Konstantynowie. Oddali cześć jego ofiarom

22 maja w Konstantynowie Łódzkim przedstawiciele Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej złożyli kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego, w którym w latach 1940-1943 przebywało ponad 42 tysiące więźniów. Poprzedniego dnia, w 12 rocznicę odsłonięcia pomnika, która obchodzona jest tradycyjnie w trzecią sobotę miesiąca, na cmentarzu odbyły się miejskie uroczystości.
Obóz, zlokalizowany w dawnej fabryce włókienniczej przy ul. Łódzkiej 27, rozpoczął działalność 5 stycznia 1940 roku, a zakończył (dla Polaków) w sierpniu 1943 r. Od tego momentu do stycznia 1945 r. był obozem prewencyjnym policji bezpieczeństwa dla Dzieci Wschodu. Przywożono tu więźniów z województw bydgoskiego, łódzkiego i  poznańskiego, aby oczekiwali na transport do zakładów przemysłowych na terenie Rzeszy. Później do obozu trafiło ok 500 polskich Żydów, ok 450 księży z diecezji częstochowskiej, łódzkiej i włocławskiej oraz archidiecezji poznańskiej, a także 800-1200 dzieci białoruskich, rosyjskich i ukraińskich. Ok 1000 osób zakończyło tu życie.
Pomnik został zbudowany z inicjatywy Społecznego Komitetu ds. Upamiętnienia Polskich Ofiar Niemieckiego Obozu – Lager in Konstantinow oraz Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej – z inspiracji przedstawicielki środowisk dzieci – więźniów obozu, zasłużonej kombatant RP, prezesa honorowego Stowarzyszenia Polskich Kombatantów II WŚ Marianny Gryni. Jest ona autorką trzech książek o niemieckim obozie koncentracyjnym w Konstantynowie Łódzkim: “Niemieckie ludobójstwo na terenach Polski okupowanej przez III Rzeszę w latach 1939-1945”, “Wypędzeni. KL Konstantinow”, “Wypędzeni. Polskie ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego w Konstantynowie Łódzkim”. Obecną przewodniczącą Społecznego Komitetu Upamiętnienia jest córka młodocianego więźnia – Polaka Wiesława Gołębiowska. Autorem projektu pomnika i wykonawcą jest członek Stowarzyszenia Spadkobierców Jarosław Mączka.
Kilkaset nazwisk ofiar, które udało się zidentyfikować, umieszczono na tablicy, przed którą znajduje się postać kobiety trzymającej w ramionach dziecko.
W niedzielnej uroczystości wzięła udział delegacja w składzie: prezes Zarządu Głównego – Roland Dubowski, członek Prezydium ZG, Skarbnik – Adam Lewandowski
członek ZG – Adam Śmiech, wiceprzewodnicząca Komisji Rewizyjnej – Marzena Zawodzińska, członkowie stowarzyszenia : Jakub Janek i Katarzyna Krawczyk, sympatycy: Jarosław Augustyniak i Sławomir Zakrzewski.
Głos zabrali: Roland Dubowski, Adam Śmiech, a także Sławomir Zakrzewski i Jakub Janek. Przesłanie, jakie pojawiało się we wszystkich wystąpieniach, można zawrzeć w trzech punktach: po pierwsze, naszym obowiązkiem jest pamiętać i przekazywać tę pamięć kolejnym pokoleniom, po drugie, nie wolno w żaden sposób dzielić krwi ofiar, po trzecie, nie można dopuścić, aby historia się powtórzyła, aby Polska znów musiała przechodzić przez koszmar wojny, której nie zna już kilka pokoleń. Świadkowie II wojny światowej powoli odchodzą, ale ich pamięć musi przetrwać, aby historia mogła stać się prawdziwą lekcją dla nas wszystkich.