Wewnętrzne tarcia w PiS nie mają końca.
Pod koniec listopada radna miejska Bożenna Kozłowska odeszła z PiS. Uprzedziła tym samym senatora Macieja Łuczaka i posła Marka Matuszewskiego (szefa okręgu sieradzkiego), którzy z partii chcieli wykluczyć ją oraz Andrzeja Żeligowskiego.
Przewodniczący Rady Miejskiej nie pójdzie w ślady koleżanki: – Nie zamierzam wystąpić z PiS, bo identyfikuję się z partią i jej poglądami – mówi i dodaje, że działania zmierzające do wykluczenia go z szeregów PiS są mu obojętne: – Blisko od roku słyszę o tym jedynie w mediach, i to w bardzo niewybredny sposób.
Tłumaczy, że był namawiany do głosowania przeciwko inwestycjom miejskim: – W całej Polsce PiS chce zmian, rozwoju, a tu mi kazano sprzeciwiać się temu. Przestałem więc być posłuszny, a teraz nazywa się mnie zdrajcą. Zdradą dla mnie jest głosowanie przeciwko inwestycjom w mieście. Ja postępuję w zgodzie ze swoim sumieniem, popierając rozwój miasta, a oni niech sobie urządzają te „srebrnikowe teatrzyki”. Kto więc się zaprzedał?
Znam osobiście. Pan Andrzej od lat jest człowiekiem uczciwym i prawym. A że grupka ludzi, którzy przypadkowo zostali radnymi i chcą robić prywatę i wojenki go opluwa? Bo do pięt mu nie dorastają! Jakiś chłoptaś co 5 partii zmienił? Czy były policjant z papierami? Za dwa lata wybory i ślad po nich zaginie.
Kozłowska (treść moderowana) opowiedz na kilka pytań jak nie zdałaś egzaminu do ZASIADANIA w radach nadzorczych, taka mądra i nie zdała. LIPA nie będzie fuchy. Obiadek za tysiaka smakował? Czy ten uczciwy i prawy zdrajca Żabuś w cygańskiej marynarce odprowadza podatki za udzielane korepetycje? Panie Żeluś prawy człowieku ile kosztowała ostatnia wycieczka do Peru? Studenci proszą o rachunek. Jak wieść niesie (treść moderowana).
Pan A, to człowiek od D, razem rozwalają pis od środka, żeby pokazać W-wie, że obecne władze pisu są do niczego, żeby finalnie jak Don Kichot i Sancho Pansa wjechać odpowiednio na koniu białym i ośle szarym i przejąć pis w Pabianicach, im jest ten bałagan i porażki na rękę.
Po co na ośle, nie może wjechać na żabusiu ? Osiołka szkoda jest uparty ale szczery
który to Kacper, Melchlor :-) a który Baltazar ?
Królowa jest tylko jedna ;-)
Trzymam kciuki za Pana Andrzeja.
To może pośladki też trzymaj ?
Jak się tego słucha to Ci szefowie partii są faktycznie niepoważni – niech tego chłopa wyrzucą z PIS, bo tak on chodzi i marudzi , że jeszcze tam jest- chociaż go tam nie potrzebują, czemu wyraz dają na każdym mozliwym kroku. A czy aby na pewno się nie zaprzedał ? Czas pokaże :) Brak mu tego co ma Pani Kozłowska – jaj- ona jest wierna swoim ideałom.
Zdaje się, że pomyliłeś ideały z wiecznym klimakterium.