Czeka nas modernizacja Ciepłowni Miejskiej „Konstantynowska”. Trzeba dostosować instalacje odprowadzania zanieczyszczeń do unijnej dyrektywy w sprawie emisji przemysłowych.
Przepisy UE są rygorystyczne, dlatego w pabianickiej ciepłowni będą musiały zostać wykonane prace związane z budową instalacji odsiarczania i odazotowania dla dwóch kotłów Konieczne jest także usprawnienie istniejących instalacji odpylania dla trzech pracujących na obiekcie kotłów wodnych na ścianach szczelnych.
– Brak realizacji inwestycji do końca 2021 roku oznacza zamknięcie instalacji lub poniesienie kar idących w miliony złotych z tytułu przekroczenia dopuszczalnych norm – tłumaczy prezes Zakładu Energetyki Cieplnej Florian Wlaźlak.
Koszt przedsięwzięcia powinien zamknąć się w kwocie 25 milionów złotych.
(Fot. Marcin Mietlowski)
Smog w Pabianicach – wszystko jasne. Nie są konieczne pomiary, bo winny zgłosił się sam. To pabianickie ciepłownie pod wodzą emeryta Wlażlaka trują mieszkańców. To planowe działanie ZECu (byle do 2021 ) z aprobatą prezydenta Mackiewicza doprowadziło do katastrofalnej sytuacji w mieście. Tak się rządzi miastem, mieszkańcami i ich płucami . Brawo prezydent, brawo ZEC.
Głupoty, ciepłownia nie generuje smogu i na pewno nie w Pabianicach. wypowiedź ewidentnie zjadliwa i nieprawdziwa. idź do centrum i sprawdź ile masz kominów wokół siebie i ile z nich dymi i jaki jest kolor dymu ciemniaku. I twój jad skieruj w inną stronę bo akurat emeryt wlaźlak jak pamiętam ostatnio wyremontował komin wbrew prezydentowi dychto bo dziś byłyby wonty do niego że sie komin zawalił i nie ma ciepła w mieście.
@kwoka-ptasi móżdżku, nawet czytać nie potrafisz. Ciepłownie spalają tysiące ton miału i mają przekroczone dopuszczalne normy spalin, to najwięksi truciciele w Pabianicach. ZEC z Wlażlakiem to nie ekolodzy.. Kwoki to jedynie interesuje kolor dymu.