Na bazie pomysłu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, w Pabianicach ma funkcjonować rower publiczny. Podobnie jak w Sieradzu i innych miastach z przystankami ŁKA.
O przedsięwzięciu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej napisaliśmy jako pierwsi 21 lutego. – ŁKA rozpoczęło rozmowy z samorządami znajdującymi się na trasie. W ubiegłym tygodniu pomysł został przedstawiony władzom Pabianic. Decyzja o wdrożeniu systemu zależy od zaangażowania poszczególnych samorządów – powiedziała nam Marta Markowska, rzecznik prasowy ŁKA.
Jak poinformował dziś Marcin Chmielewski, inspektor ds. transportu zbiorowego w pabianickim magistracie, Pabianice razem z ŁKA (i innymi miastami usytuowanymi na trasie ŁKA) wystąpią o pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego na ten cel.
Przedsięwzięcie warte jest 1 mln 435 tys zł, dofinansowanie byłoby na poziomie 85 proc. Na wkład własny potrzeba więc 215 tys. zł. Publiczny rower może pojawić się u nas już w 2018 roku. Miesięczny koszt utrzymania oscyluje wokół 15 tys. zł. – Myślę, że z roweru publicznego szczególnie chętnie korzystać będą uczniowie – mówi prezydent Grzegorz Mackiewicz.
W użyciu byłyby 122 rowery. Zaplanowano 5 stacji na 10 rowerów: Dworzec PKP, św. Jana/Partyzancka, Kilińskiego/Zamkowa, Grota Roweckiego/Nawrockiego, Moniuszki/Śniadeckiego, a także 9 stacji na 8 rowerów: JPII/szpital, Wyszyńskiego/Moniuszki, Zamkowa/Zielona, Roweckiego/hala sportowa, Jankego/Nawrockiego, 20 Stycznia/kościół, Stary Rynek, Warszawska/Nawrockiego, Warszawska/Duży Skręt.