Dokładnie 236.741 złotych i 14 groszy udało się zebrać do tej pory na renowację starych nagrobków w Pabianicach. Kwesty organizowane są od 2007 roku i cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
Pabianice – trzecie pod względem liczby ludności miasto w województwie łódzkim. Zgodnie z bieżącymi danymi (8.10.2019) mieszka tu 61.928 osób. Spora część z nich wrzuci w pierwszy listopadowy weekend datki do puszek wolontariuszy. Ci będą czekać na darczyńców – jak zwykle – przy cmentarnych bramach.
Wędrując alejkami
Ponad dwa wieki temu do bram miasta zapukali osadnicy. Napływali do Pabianic już pod koniec XVIII wieku. Przedstawiciele wielu wyznań zaczęli w Pabianicach żyć i umierać. Niektórzy – jak Krusche, Ender czy Kindler – zbudowali tu przemysł włókienniczy.
Wielokulturową specyfikę miasta odzwierciedla charakter dwóch „przyklejonych” do siebie pabianickich cmentarzy: rzymskokatolickiego i ewangelickiego. Położone są w południowej części miasta, obok ruchliwej ul. Kilińskiego, niecały kilometr od ścisłego centrum.
Pierwszą z wymienionych nekropolii założono w tym miejscu w 1824 r., a potem systematycznie powiększano. Około połowy XIX wieku wytyczono teren cmentarza ewangelickiego, który także był w późniejszych latach sukcesywnie poszerzany.
Stare pabianickie cmentarze należy zaliczyć do najpiękniejszych w Polsce. Leciwe klony, dęby, modrzewie czy kasztanowce stanowią unikalną oprawę dla nagrobków, tworząc klimat sprzyjający medytacji i zadumie. Wędrując alejkami zatopić można się w myśli nie tylko o nieuchronności ludzkiego losu, ale i o istnieniu na niewielkiej miejskiej przestrzeni całkiem różnych narodowości, uwielbiających Boga w różnych wyznaniach czy też po prostu poszerzyć swoją wiedzę.
Takim edukacyjnym przystankiem jest na przykład grób pioniera kinematografii Eduard Julius Vortheila na cmentarzu ewangelickim. Jego nagrobek odnowiono jako jeden z pierwszych po debiutanckiej zbiórce w 2007 roku. Ten z pochodzenia Holender kupił kinematograf od braci Lumiere, filmował ostatnią koronację cara Mikołaja II, był nadwornym filmowcem szacha Persji, a pewnego dnia przyjechał do Pabianic, zakochał się w tym mieście, kupił dom i wybudował kino.
Element tradycji
Podczas pierwszej zbiórki udało się także zgromadzić środki na odnowienie pomnika Elżbiety i Klemensa Garzyńskich i Beniamina Krusche, jednego z twórców największej fabryki włókienniczej w Pabianicach. Mieszkańcy wrzucili wówczas do puszek 14.238,27 zł. Rekord padł 7 lat później, kiedy wolontariusze uzbierali 26.471,45 zł. Po dwunastu akcjach odnowionych zostało 30 nagrobków: 15 na cmentarzu katolickim, drugie tyle na ewangelickim.
Inicjatorem i organizatorem zbiórek jest Stowarzyszenie Zjednoczenie Pabianickie. Jego prezes doktor Grzegorz Krzyżanowski, urolog z pabianickiego szpitala, podkreśla, że znani w mieście przedstawiciele rożnych środowisk bardzo chętnie włączają się w kwestę.
– Nasza kwesta jest jedną z najstarszych w województwie, po łódzkiej i piotrkowskiej. Na początku przeznaczaniem datków na odnowienie nagrobków interesowali się przeważnie starsi. Teraz zbiórka jest już elementem pabianickiej tradycji, spopularyzowanym w różnych grupach wiekowych – mówi Grzegorz Krzyżanowski
Renowacje od początku przedsięwzięcia przeprowadza konserwator zabytków z Łodzi Anna Połomka. Nagrobki typuje wspólnie z działaczami Stowarzyszenia.
– Kierujemy się głównie ich stanem i klasą zabytku – mówi pani konserwator.
Anna Połomka wspomina, że najtrudniejsze i spektakularne było odnowienie nagrobków rodziny Krusche (dzieci i wnucząt Beniamina) oraz Lotty Krusche.
– Pierwszy wymagał bardzo wielu rekonstrukcji. Drugi ciekawy i wdzięczny do pracy, bo to wybitna rzeźba, a wandale wyłamali większość palców dłoni, pozbawiając dzieło urody – tłumaczy Połomka.
W tym roku odwiedzający pabianickie cmentarze we Wszystkich Świętych ujrzą trzy odnowione po ubiegłorocznej zbiórce nagrobki: kolejne dwa rodziny Krusche oraz Leokadii Wiśniewskiej. A wolontariusze już zwierają szeregi.
Magdalena Hodak
(Fot. redakcja; na zdjęciu: Dr Grzegorz Krzyżanowski przy odnowionym 10 lat temu nagrobku Maniuli Ostaniewiczówny)
Pierwotne źródło publikacji: Przewodnik Katolicki (edycja łódzka) nr 42/19
Trzymam kciuki za rekord !