Na przerażający widok natknęli się dziś rowerzyści jadący między Tereninem a Hermanowem. Koło drogi zobaczyli martwą sarnę, a kilka metrów dalej trzy nienarodzone koźlaki. Młode sarny rodzą się w maju lub czerwcu.
– Możliwie, że kierowca wysiadł i przeciągnął je dalej, bo są ślady – zauważył jeden z rowerzystów.
(Fot. Ewaryst Hodak)
może trzeba było nie robić tam asfaltu, albo chociaż pozakładać progi zwalniące bo co tam się dzieje to masakra , mieszkam tam i wiem odkąd jest asfalt jeżdzą jak wariaci , przejść nie można z dzieckiem spokojnie ,wieczorami wyścigi od parkingu w Hermanowie do Terenina .MASAKRA PO PROSTU .