Kiedy reżim sanitarny słabnie, inicjatywa ekologiczna goni inicjatywę.
Wczoraj przed południem zainicjowano akcję “Ratujmy pszczoły, sadźmy rośliny miododajne”. Zaprezentowana została rabata w parku Hadriana, wkrótce klomby o takich charakterze powstaną w innych częściach miasta. Także wczoraj, ale o godz. 13.00, członkowie Koalicyjnego Klubu Radnych rozdawali na Lewitynie sadzonki bzu lilaka. –Sto sztuk rozeszło się błyskawicznie ! – cieszy się radny Gabriel Grzejszczak.
Ale to nie wszystko. Radni miejscy z KKR złożyli właśnie interpelacje do prezydenta Grzegorza Mackiewicza. Chcą, by w mieście zamiast trawników powstały łąki kwietne. Wskazują trzy lokalizacje: park Wolności, MOSiR i Bulwary. (TUTAJ interpelacja).
Pomysłodawczyni – radna Alicja Jóźwiak – argumentuje, że łąka kwietna to zdrowsza alternatywa dla trawników, bo, jak wiadomo, kosiarki emitują trujące spaliny i tworzą niemiłosierny hałas. Na dodatek wygolona trawa kiepsko trzyma wilgoć, a pożyteczne owady omijają ją szerokim łukiem. Co innego łąka, która nie dość, że wygląda pięknie, to wabi motyle i “bierze na klatę” pyły komunikacyjne, czym znacznie odciąża płuca mieszkańców.
Nam się wydaje, że wprost wymarzonym miejscem na łąkę kwietną byłby obmurowany trawnik w samym sercu miasta – przed SDH Trzy Korony, od strony ul. Zamkowej.
