W połowie stycznia pisaliśmy o Marcinie Leśniewiczu – pabianiczaninie, który zarówno w kluczowych punktach miasta, jak i jego zakamarkach potrafi dostrzec świat fantasy. Rysunki Marcina przedstawiają magiczne, często mroczne stwory, czające się w znanych nam na co dzień miejscach.
Najnowsza twórczość to smoczysko oplatające budynek SDH (podpis autora: Jedyna pabianicka galeria handlowa „z duszą”, bo ma atrybuty herbu Pabianic. Korony to atrybut władzy, a niektóre stworzenia pożądają jej mrocznie…”) oraz praca zatytułowana „Młyny” (podpis: Widok z przejazdu kolejowego, ul. Wspólna. Gdy zmierzam do pracy i jestem w tamtym rejonie, w powietrzu czuć energię elektryczną zasilającą pociągi. A gdyby to nie z przewodów od elektrowni, tylko z dłoni jednego z czarodziei bitewnych pochodziło zasilanie?).