56-latek kompletnie nie panował nad pojazdem. Czujny mieszkaniec złapał pijanego kierowcę i przekazał go w ręce policji.
Wczoraj (niedziela, 25 listopada) przed godz. 22 dyżurny pabianickiej komendy otrzymał informację o pijanym kierowcy. Zgłaszający, wyjeżdżając z parkingu leśnego przy ul. 20 Stycznia, zauważył jadącą od strony Sereczyna w kierunku Pabianic Toyotę Yaris.
Początkowo nie zwracał uwagi na jadące przed nim auto, aż do momentu, kiedy Toyota zaczęła poruszać się całą szerokością jezdni. Kierowca niemal przejechał przez środek ronda u zbiegu ulic 20-Stycznia, Myśliwskiej i Jankego, a wyjeżdżając z niego cudem uniknął zderzenia z latarnią. Po chwili zatrzymał auto na pobliskim parkingu.
Świadek ujął pijanego kierowcę i przekazał w ręce policji. Badanie alkomatem wykazało, że 56-latek miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Straci prawo jazdy i odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości.