FAKTY

Muszą żyć w smrodzie i gnoju, bo nie można karać za “uciążliwości odorowe” [AKTUALIZACJA]

Mieszkańcy mają dość wdychania smrodu z gnojowicy wylewanej na pola. Poskarżyli się na dzikich szambelanów, którzy zanieczyszczają środowisko. Narzekają na brak reakcji ze strony służb miejskich.

Smród powstaje w silosach do składowania gnojowicy w Bychlewie. Zalewane są nią pola i zanieczyszczane wody w okolicach ul. Polnej, Jutrzkowickiej, Bychlewa i Jadwinina.

Mieszkańcy twierdzą, że służby nie reagują na nielegalne pozbywanie się odchodów na tereny miejskie. Napisali skargę na prezydenta Pabianic. Przewodniczący Rady Miejskiej zarekomendował ją do odrzucenia na jutrzejszej sesji RM.

W uzasadnieniu Krzysztof Rąkowski wskazał, że źródło smrodu znajduje się na terenie Gminy Pabianice i tam ratusz przekazał sprawę. Przewodniczący RM wyliczył także interwencje Straży Miejskiej związane z nielegalnym pozbywaniem się nieczystości. Podkreślił ponadto, że “nie ma jeszcze przepisów prawnych jasno regulujących działania organów w zakresie uciążliwości odorowych, stąd też organy gmin nie mają możliwości prowadzenia pomiarów i karania osób łamiących przepisy prawa w tym zakresie”. Z pabianickiego ratusza mają pójść monity do Ministerstwa Środowiska nawołujące do zmian w prawie.

Nie można karać za “uciążliwości odorowe” – TUTAJ pełne stanowisko.

[AKTUALIZACJA] Projekt uchwały w sprawie odrzucenia skargi nie został dziś na sesji rozpatrzony przez radnych. Ma zostać szczegółowo przeanalizowany.


6 komentarzy do “Muszą żyć w smrodzie i gnoju, bo nie można karać za “uciążliwości odorowe” [AKTUALIZACJA]

  1. Od kiedy nie mozna wylecwac gnojowicy na pola uprawne ? Naturalny nawoz na tym potem rosną wasze zasrane produkty BIO ..

    1. Na pola uprawne tak a nie na grunty przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową lub do rzeki Pabianiki w dni deszczowe. Zapraszam Rogal na sielankę przy smrodzie na mój koszt

  2. Gnojowica sama nazwa wskazuje to jest produkt uboczny produkcji świnek krów i innych zwierzątek gospodarskich. Ale jeśli miastowy przeprowadza się na wieś bo cisza spokój to mu śmierdzi. Nie ważne że zaraz rolnik odda do ubojni krowke lub swinke żeby mógł zjeść a to co zrobiła krówka lub świnka wyrzuci na pole by następne miały dużo pokarmu by miastowy się najadl

Comments are closed.