Witajcie, jestem Pan Demia. Nie trzeba się ze mną zgadzać. Od czasu do czasu wrzucę coś tam na pabianice.tv. Dziś trochę o respiratorach.
Sprawa jest jak najbardziej poważna. Chodzi o respiratory, czyli sprzęt wspomagający oddychanie. Jest on niezbędny w przypadku ostrych przypadków COVID-19. Jak wiadomo (jakichkolwiek teorii spiskowych by nie snuć) tenże wirus z Wuhan obiektywnie istnieje. Generalnie chodzi o to, by “skosił” jak najmniej. Pomagają w tym m.in. respiratory.
Czy jest ich dosyć? Sprawa ma dwa oblicza. 21 marca minister zdrowia Łukasz Szumowski, mówiąc o wyposażeniu polskich szpitali w respiratory zapewnił, że jest ich “sporo”. “Mamy 10 tys. docelowo miejsc w szpitalach jednoimiennych, tam jest 10 proc. miejsc respiratorowych” – podkreślił.
Dzień wcześniej minister aktywów państwowych Jacek Sasin stwierdził: “respiratorów nie brakuje, jesteśmy w stanie realizować zapotrzebowanie. W Agencji Rezerw Materiałowych znajdują się zapasy, zamówione są też kolejne partie respiratorów”.
Tymczasem, na sali posiedzeń sieradzkiej rady miejskiej 20 marca prezydent Sieradza Paweł Osiewała oznajmił: “Proszę państwa radnych, abyście zechcieli przychylić się do uchwały związanych z budżetem, wnieść poprawki i autopoprawkę, którą przedłożyłem państwu, dotyczącą zakupu respiratorów dla sieradzkiego szpitala”. Radni obradowali w maseczkach, siedzieli od siebie, wydezynfekowani, w bezpiecznej odległości, by zdecydować o przekazaniu 150 tys. zł na zakup respiratorów do sieradzkiego szpitala.
Taki ruch w wykonaniu prezydenta Pawła Osiewały może przynajmniej wyglądać na niesubordynację. W wyborach w 2018 roku ubiegał się przecież o reelekcję z oficjalnym poparciem partii rządzącej. A teraz opowiada, że potrzebne są respiratory, choć rząd uspokaja…
Niedawno prezydent Pabianic podziękował także lokalnym przedsiębiorcom za wsparcie w zakupie części sprzętu, w tym respiratora, niezbędnego do poprawy bezpieczeństwa epidemiologicznego mieszkańców. “Wszystkie firmy, które chciałyby wesprzeć PCM mogą kontaktować się z zarządem spółki” – zachęcił. Tymczasem tenże apel o dodatkowy sprzęt i fundusze wojewoda Tobiasz Bocheński nazwał nadużyciem i skandalem.
Mózg się może zagotować i COVID-19 chyba nie ma z tym nic wspólnego…