FAKTY

PGE przeprasza mieszkańców

Winne „niemożliwe do przewidzenia wcześniej utrudnienia techniczne”.

Przedwczoraj pisaliśmy o 2-dniowym planowanym wyłączeniu prądu m.in. w blokach przy ul. Trębackiej. Mieszkańców o tym fakcie uprzedzono… naklejając kartkę na słupy od strony ulicy. Pabianiczanie nie mieli światła, ciepłej wody i ogrzewania (bez prądu nie działały spółdzielcze pompy). Prąd miał wrócić na dobre w niedzielę o godz. 16. Tak się jednak nie stało – zasilanie pojawiło się dopiero o 22. Dlaczego?

– Prace eksploatacyjne na stacji transformatorowej zostały przedłużone do godzin wieczornych – były prowadzone na zlecenie PGE Dystrybucja przez firmę zewnętrzną, która napotkała niemożliwe do przewidzenia wcześniej utrudnienia techniczne – mówi Bożena Matuszczak-Królak, rzecznik prasowy PGE Dystrybucja oddziału Łódź-Teren.

Modernizacja podstacji przy Trębackiej 13 polegała na „dostosowaniu nowoczesnego rozwiązania zawierającego wyłącznik 15kV, który jest sterowany zdalnie z Dyspozycji Mocy – w miejsce dotychczasowego łącznika sterowanego ręcznie”. Ma to na celu jak najszybsze przywracanie zasilania w sytuacjach awaryjnych.

– Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuację, ale zakończenie prac w planowanym terminie skutkowałoby koniecznością ponownego, długiego wyłączenia odbiorców – dodaje Bożena Matuszczak-Królak.

CZYTAJ TAKŻE: Niedopuszczalne praktyki w PGE

2 komentarze do “PGE przeprasza mieszkańców

  1. Widać zarządcy i osoby decyzyjne z PGE nie rozumieją o co w całym fakcie chodzi i wysyłają Panią rzecznik, która plecie wyuczone formułki z pamięci mówiące o tym, że ponownie trzeba by było wyłączyć prąd. Otóż chodziło o to, że nie mieliście podstaw by robić to w weekend o tej porze roku. Odcinanie mieszkańców od prądu kiedy są w domu całymi dniami, o porze roku, gdy o godzinie 16 na dworze jest ciemno, a temperatura oscyluje w granicach kilku stopni jest niedopuszczalne. Tym bardziej, że ta modernizacja nie była wymuszona jakąś awarią tylko “wymienimy” by było lepiej. Z tą inwestycją spokojnie można było poczekać, bądź przeprowadzić ją w rozsądny sposób w tygodniu, gdy w większości ludzie są w pracy a dzieci w żłobkach, przedszkolach lub szkołach.
    Myślcie co robicie, a nie bezsensownie się tłumaczcie bo współczesne społeczeństwo obywatelskie nie jest głupie i nie wierzy we wszystkie bajeczki.

    1. Balti, nic dodać nic ująć! To była po prostu calkowicie nieprzemyslana decyzja, zeby nie użyć wulgarnych słów. Żarty sobie z ludzi robią, ale co im grozi…? NIC!

Comments are closed.