FAKTY

Prezydent przeciwko jawności

W 16-tysięcznym Rypinie (woj. kujawsko-pomorskie) dziwią się, że prezydent Pabianic wyliczył koszt sesji online w skali roku na 160 tys. zł. Pisaliśmy o tym tutaj.
– Rocznie transmisja online kosztuje nas około 12 tys. zł. Jedna kamera absolutnie wystarcza, pod względem technicznym przedsięwzięcie obsługuje lokalna firma informatyczna – mówi Marcin Żebrowski, informatyk z rypińskiego magistratu. I dodaje: – W tych kosztach mieszczą się nie tylko sesje, ale i np. nagrania występów dzieci czy innych wydarzeń istotnych dla lokalnego samorządu. W Rypinie sesyjne online działa od ponad 6 lat (zobacz jak to wygląda). Z kolei w Skoczowie na Śląsku jest jeszcze taniej. Rocznie raptem  4 tys. 188 zł (transmisja i archiwizacja): http://wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,29728,radni-w-oku-kamery.html

Obliczenia Grzegorza Mackiewicza to skutek projektu uchwały radnego PiS Rafała Madaja. Tymczasem w Rypinie twierdzą, że inicjatywa radnych jest w ogóle zbędna, gdyż decyzja o transmisji online i archiwizowaniu nagrań mieści się jak najbardziej w kompetencjach burmistrza czy prezydenta. Jeśli prezydent chce działać w sposób przejrzysty, to nie tylko nie stawia oporu, ale sam inicjuje działania zwiększające transparentość oraz zainteresowanie mieszkańców sprawami samorządowymi.
– Nagranie online jest kapitalnym rozwiązaniem, to nie jest koncert życzeń, czy radny chce czy nie. Obywatele mają prawo obserwować, co dzieje się na sesji. Takiej wiedzy nie daje ani protokół, ani nagrania audio, gdyż nie widać, jak poszczególni radni się zachowują, jak głosują. Nie każdy też może przyjść na sesję – dla takich obywateli jest opcja archiwum. Sesji online boją się tylko radni – fajtłapy albo tacy, którzy co innego opowiadają swoim wyborcom, a inaczej zachowują się na sesji – zaznacza Michał Żebrowski.

W pobliskim Rzgowie koszt transmisji jednej sesji wynosi ok. 1.850 zł. Usługę realizuje „od A do Z” firma zewnętrzna. 1.800 zł x 12 miesięcy to 21.600 zł. Za taką kwotę jest transmisja ze zbliżeniami i nakładaniem wizytówek. Ta fullopcja jest prawie 7,5 razy tańsza od kwoty, jaką wymyślił prezydent Pabianic, by nie dać pabianiczanom możliwości oglądania transmisji.