Tak o Pabianicach i okolicach pisali niegdyś dziennikarze.
(15.02.1937) Niezwykłego i wyrafinowanego oszustwa na tle pobrania zapomogi pośmiertnej dopuścił się 37-letni Bogumił Kołodziej. Zgłosił on fikcyjnie śmierć swej żony, przebywającej w zakładzie dla umysłowo chorych w Pabianicach, przedstawiając fałszowane dokumenty.
Na podstawie takich wiarygodnych dokumentów urzędowych biuro parafialne wydało dalsze dokumenty i metrykę śmierci. Ponieważ jednak w przewidzianym czasie nie doprowadzono zmarłej do pokropku i nie zgłoszono pogrzebu, zarząd parafialny wszczął dochodzenia, celem stwierdzenia, czy nie zachodzi jakieś oszustwo.
Okazało się, że żona Kołodzieja znajduje się w zakładzie dla umysłowo chorych przy ulicy Moniuszki, gdzie umieszczona została 13 listopada ub. roku.
Kołodziej tymczasem zdołał już na mocy uzyskanych dokumentów pobrać 200 złotych zapomogi z kasy pogrzebowej, za które kupił sobie ubranie. Oszusta policja aresztowała i osadziła w więzieniu.
źródło: Orędownik 1937, nr 37, s. 6.
oprac. Marzena Zawodzińska