Kierowcy uciekają spod szpitala.
Po wprowadzeniu całodobowych opłat za parkowanie przy Pabianickim Centrum Medycznym (2 zł za każdą godzinę), mieszkańcy znaleźli sposób na unikanie płacenia – efektem jest wiecznie przepełniony parking koło szpitala psychiatrycznego i obok terenu ZWiK.
Płacić za postój muszą także lekarze i pielęgniarki – dla nich w lipcu wydzielono miejsca w… Alei Dębów, która jest prawnie chronionym pomnikiem przyrody (miesięczny abonament 20 zł). Z kolei wewnętrzny parking – od strony Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (zdjęcie główne) – jest praktycznie pusty. Stoją tu jedynie pojedyncze auta.
– Najpierw proponowano abonament za 100 złotych miesięcznie, potem zeszli do 65 złotych. Lekarzy może stać, ale dla nas to duży wydatek. Poza tym nikt z personelu nie powinien płacić – mówi pielęgniarka.
Biały personel w większości parkuje na okolicznych uliczkach, m.in. Grunwaldzkiej i Wileńskiej. Samochody zostawiane są pod prywatnymi domami. – Głupio nam z tego powodu, ale czy mamy inne wyjście? Przychodzimy do pracy i zarabiamy pieniądze po to, żeby wrzucać je do parkomatów? – dodaje.
łatwo poznać dzieki zdjęciu gdzie jest żródło tych genialnych doniesień
parking dalej kosztuje 20 zł na cały miesiąc tak jak rok i dwa lata wstecz
co innego ze niektórzy oszukiwali i nie płacili
teraz nie da sie wjechac bo beda karty i szlabany stad cały szum
mylisz się, parking w tym miejscu kosztuje sześć dych
tak ale to na zdjęciu to maleństwo parking wewnetrzny na 10 aut i nie o nim piszemy , duze parkingi dla personelu sa za brama głowna wjazdowa do szpitala i tam staje spokojnie kilkadziesiąt lub wiecej aut i ten parking jest za 20 zł od paru lat i nadal kosztuje tyle same czyli 20 zł