FAKTY

Senator Łuczak nie głosował ustawy o “pocztowych” wyborach

Parlamentarzysta z Pabianic zaufał marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu i razem z kolegami poszedł coś zjeść.

Senat RP obradował wczoraj nad kontrowersyjną ustawą o o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Projekt zakłada powszechne głosowanie korespondencyjne, za którego przygotowanie odpowiadałaby Poczta Polska. Zgodnie z przewidywaniami, senacka większość będąca w rękach opozycji odrzuciła tę propozycję. W obronie “pocztowych” wyborów stanęli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, ale co ciekawe uczyniło tak tylko 34 na 48 członków klubu w wyższej izbie parlamentu. Jeden z senatorów PiS-u wstrzymał się od głosu, a 13 – stu, w tym pabianiczanin Maciej Łuczak, nie wzięło udziału w głosowaniu. Co ciekawe, uczestniczył w posiedzeniu, pochwalił się nawet na Facebooku, że obraduje nad wymienioną ustawą. Wczoraj przed południem napisał: “Rozpoczynamy 10 posiedzenie . Dzisiaj ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polski zarządzonych w 2020 r.”.

 

Rozbieżności w głosowaniu zadziwiły, szczególnie, wobec krążacych mediach pogłosek o możliwym przewrocie w Senacie na korzyść partii Jarosława Kaczyńskiego. Realizacja takiego wariantu nakazywałaby wręcz wzorcową dyscyplinę w klubie.

Jak zatem senator Maciej Łuczak tłumaczy swoją absencję?

Zostaliśmy oszukani. Marszałek Tomasz Grodzki powiedział, że głosowanie będzie później, obrady przesuną się do następnego dnia. W kolejce do zabrania głosu było wielu senatorów, więc obliczyliśmy, że zdążymy i poszliśmy coś zjeść – wyjaśnia senator Maciej Łuczak.

Dziś stanowisko Senatu w sprawie wyborów korespondencyjnych ma rozpatrzyć  Sejm. Żeby ustawa weszła w życie, sprzeciw izby wyższej parlamentu musi zostać odrzucony bezwzględną  większością głosów. Decydująca będzie postawa posłów Porozumienia Jarosława Gowina, która wciąż pozostaje zagadką.

 

 

(Fot. FB/Maciej Łuczak)