Wiek nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem. Monitoring potrzebny od zaraz.
Starsze małżeństwo postanowiło zażyć ruchu na górce aktywności w parku Wolności. Kobieta skusiła się na skoki na trampolinie. Tuż obok wisiał ogólny regulamin placu zabaw – zgodnie z nim z urządzeń mogą korzystać dzieci w wieku 3-14 lat.
W świetle nieodpowiedzialnego zachowania mieszkanki sens traci zapis: “Z urządzeń zabawowych dzieci powinny korzystać pod opieką dorosłych”. Co zrobić, kiedy to dorosły, a nie nieświadome dziecko, w nosie ma prawidłowe użytkowanie? Piszemy o tym ku przestrodze, gdyż taka zabawa może skończyć się kontuzją lub zniszczyć sprzęty.
Dziewczynka ciężko ranna
Przypomnijmy, że niedawno na jednej z trampolin doszło do wypadku (czytaj TUTAJ i TUTAJ). Ratusz obiecał zamontować dodatkowe ostrzeżenia, a mama Kseni poszukuje świadków wypadku (CZYTAJ TUTAJ).
Niestety, jak napisaliśmy 4 listopada, nerki dziecka nie da się uratować. Ujawniliśmy też, że trampoliny nie są wykonane zgodnie z projektem. Według wytycznych brzeg skoczni nie może sięgać ponad powierzchnię, ale urządzenia otoczone są wystającą krawędzią. “Równo z ziemią ze względu na krawędź, o która można się potknąć” – obok rysunku napisał projektant (CZYTAJ TUTAJ).
A może tak monitoring?
Na terenie parku dzieci mogą się bawić także w miejscu, gdzie stała “Parkowa”. Znajduje się tu linarium. Na tyrolce zjeżdżają też dorośli, choć urządzenie nie jest im dedykowane…
Osobnym tematem związanym z bezpieczeństwem w parku Wolności jest grasowanie na tym terenie zboczeńca.
Może warto, by miasto pomyślało o monitoringu parkowych miejsc zabaw, gdyż “upoluje” nieodpowiedzialnych seniorów, zboczeńców i zmobilizuje opiekunów do zwracania uwagi na zanadto rozbrykane pociechy…