FAKTY

Trawnik to nie parking. Ale czy pouczający kierowców strażnicy mogą o tym zapominać?

Parkowanie koło PCM to zmora kierowców. Zwłaszcza jeśli po pomoc przywożą dziecko, są starsi czy niepełnosprawni.

Brak miejsca do parkowania, konieczność pielgrzymowania do PCM z pozostawionego dalej samochodu, tłumaczenie się Straży Miejskiej to niestety codzienność tych, którzy muszą skorzystać z pomocy białego personelu.

Dziś Straż Miejska “zgarniała” kierowców, którzy nieprawidłowo parkowali koło PCM. Trafiliśmy na kontrolę aut stojących na trawniku przy ul. Jana Pawła II. Na głównym, płatnym parkingu zabrakło miejsc, a kobieta z chorym dzieckiem musiała dotrzeć do przeniesionej niedawno do głównego budynku przychodni POZ (na zdjęciu głównym widać starszego pana, który także nie mógł gdzie indziej zaparkować).

Po dwóch minutach postoju na trawniku podjechała Straż Miejska i zaparkowała… też na trawniku. – Jesteśmy w trakcie wykonywania czynności służbowych i możemy tutaj stać – usłyszeliśmy od funkcjonariusza SM.

Jest dylemat

– Musimy reagować, kiedy mamy zgłoszenia o nieprawidłowym parkowaniu. Jesteśmy świadomi trudności koło szpitala, dlatego na razie jedynie pouczamy – wyjaśnia  Tomasz Makrocki, komendant SM w Pabianicach. A w odpowiedzi na nasze pytanie mówi: – Nie byłem na miejscu, nie widziałem sytuacji. Czasami jest trudny wybór. Gdyby stał na ulicy, utrudniałby ruch…

W wielu miastach (ze stolicą na czele) strażnicy podejmują wzmożone działania, by ukrócić proceder niszczenia zieleni przez parkujące samochody. Także zimą oraz na tzw. klepiskach. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń: “Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność albo depcze trawnik lub zieleniec lub też dopuszcza do niszczenia ich przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem, podlega karze grzywny do 1 tys. zł”. Za parkowanie na zieleni grozi mandat do 500 złotych.

Kiedy koniec trudności?

O problemach z parkowaniem koło szpitala piszemy od dawna. Kiedy na początku grudnia ruszała przeniesiona do PCM przychodnia z ul. Wileńskiej, od razu zwróciliśmy uwagę, że parkowanie będzie zmorą kierowców. Nie od dziś wiadomo, że koło szpitala jest za mało miejsc dla aut. Brakuje nawet tych płatnych od frontu, a teren za szpitalem przy ZWiK nadaje się bardziej na event z cyklu „wrak race” (ZOBACZ TUTAJ).

Teraz pogorszyło się jeszcze bardziej, bo od połowy stycznia wejście na SOR jest od frontu szpitala (CZYTAJ TUTAJ).

TUTAJ oraz TUTAJ apelowaliśmy o poszerzenie parkingu koło ZWiK.

Jeden komentarz do “Trawnik to nie parking. Ale czy pouczający kierowców strażnicy mogą o tym zapominać?

  1. A nie można tego parkingu pociągnąć do Alei Dębów? Zawsze kilka aut więcej się zmieści, a i upomnień nie będzie…

Comments are closed.