Winne upały czy stan techniczny urządzeń?
W ubiegły wtorek (1 sierpnia) obchodziliśmy 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W ramach jej upamiętnienia o godzinie „W” przeprowadzono trening systemu alarmowego, ale nie zadziałał jak należy. Według relacji czytelników syreny na Piaskach pospieszyły się, a na Bugaju nie uruchomiły w ogóle. W dodatku wyemitowano dwa minutowe sygnały dźwiękowe, zamiast jednego.
Trening przeprowadziło Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego przy Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. Nasza centrala alarmowa odebrała sygnał z centrali wojewódzkiej o godz. 16:59:58. Z 9 syren znajdujących się na terenie Pabianic uruchomiło się 6, pozostałe 3 nie zadziałały.
– Za sprawność syren na swoim terenie odpowiadają wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast. Przyczyna zostanie ustalona po przeglądzie poszczególnych urządzeń. Nie wykluczamy, że wpływ mogły mieć upały – nie służą one również urządzeniom elektronicznym – mówi Dagmara Zalewska z ŁUW.
W ciągu 14 dni każda jednostka prześle do ŁUW sprawozdanie z przeprowadzonego treningu – wtedy będą znane szczegóły. Przyczyna załączenia się dwóch 1-minutowych sygnałów – zamiast jednego, będzie konsultowana z producentem centrali.