FAKTY

W Pabianicach odnalazł mamę i rodzeństwo. Po blisko 24 latach

O rozłące, poszukiwaniach i spotkaniu po latach.

Odkąd pamięta, mieszka w Nowym Tomyślu, około 70 km od Poznania. Z rodzinnego domu w Pabianicach zabrano go, gdy miał 2 latka. Od zawsze wiedział, że jest adoptowany. 28-letni dziś Rafał Lisek wkrótce po raz drugi spotka się z biologiczną matką.

Siła Facebooka

Rafał kilka dni temu napisał do naszej redakcji wiadomość, opublikował ją także na profilu „Informator Pabianice”: Szukam noclegu dla siebie, żony i dzieci (…) Chcę przyjechać do mamy i rodzeństwa, które odnalazłem po 24 latach (…) Ciężko ze znalezieniem noclegu w Pabianicach. Proszę o pomoc. Wierzę w siłę Facebooka.

Facebook już raz pokazał mu swoją siłę. Od dawna poszukiwał rodziny, ale potrzebnych informacji nie mógł uzyskać w żadnej instytucji ani organizacji. Jakieś 3 lata temu w wyszukiwarkę postanowił wpisać swoje prawdziwe nazwisko – z Pabianic wyskoczyły mu trzy osoby, które wzajemnie miały się w znajomych. Napisał wiadomość…

– Odpowiedź przyszła po jakimś czasie. Okazało się, że cała trójka to moje rodzeństwo – brat i dwie siostry. Potwierdzili, że kobieta której szukam to moja mama – opowiada Rafał Lisek w rozmowie z pabianice.tv

Trzeba nadrobić stracony czas

28-latek doskonale pamięta datę pierwszego po latach spotkania – to było 13 sierpnia 2016 roku. Zabrakło tylko jednej siostry, która mieszka w Wielkiej Brytanii (to ona zadzwoniła do niego po skontaktowaniu się w mediach społecznościowych). Rodzeństwo pamiętało Rafała – był najmłodszy. Taty nigdy nie miał, zmarł przed jego narodzinami.

– Jasne, że były łzy. To niecodzienna sytuacja. Mama nie wiedziała, jak ma ze mną rozmawiać, ja też nie wiedziałem… – wspomina.

Okazało się, że rodzeństwo próbowało go odnaleźć na różnych portalach, forach i serwisach, ale nie znali jego obecnego nazwiska i wszelkie poszukiwania spełzały na niczym. Od momentu spotkania są w kontakcie telefonicznym. Rafał dzwoni do mamy regularnie.

W połowie lipca pojawi się w Pabianicach razem z całą swoją rodziną. Z żoną Anną wychowują sześcioro dzieci w wieku od 5 miesięcy do 13 lat. Przyjadą tu na tydzień. Mają nadzieję, że tym razem będzie komplet i zjawi się także siostra zza granicy.

– Bardzo się cieszę na to spotkanie. Mamy sobie tyle do powiedzenia, tyle do nadrobienia. Chciałbym, żeby brat i siostry poznali moje dzieci, a dzieci poznały babcię – mówi Rafał.