W parku na Zielonej Górce nieznany sprawca zdewastował tabliczkę poświęconą podporucznikowi rezerwy Mieczysławowi Westerskiemu, który zginął z rąk NKWD. Koślawo napisano na niej markerem „policja”. Na szczęście Dęby Katyńskie pozostały nietknięte.
– Do dewastacji musiało dojść w ostatnich dniach. To przykre, że nie szanuje się u nas miejsc pamięci – mówi w rozmowie z pabianice.tv Dariusz Jakóbek, jeden z inicjatorów posadzenia Dębów Katyńskich.
Na Facebooku podkreślił gorzko: „W kwietniu grupa osób, za własne fundusze, odnowiła to miejsce. Teren został uporządkowany, głazy i tablice umyte z psiego moczu, a wokół wysypaliśmy białe kamyszki. Kamyszki w większości wyparowały po kilku dniach, a ostatnio ktoś “ozdobił” jedną z tablic. I nic… a tak ładnie się lokalni włodarze lansowali przy Dębach, również Policja chyba zapomniała o tym miejscu”.
***
Przypomnijmy – w 2016 roku na skwerku posadzono pierwsze trzy Dęby Katyńskie, poświęcone pamięci pabianiczan zamordowanych w Zbrodni Katyńskiej: ppor. Karola Trojnarskiego, por. Henryka Czekaya i policjanta st. przod. Wincentego Statkiewicza.
Rok później alejka wzbogaciła się o kolejne cztery drzewka, które uwieczniają mundurowych związanych z Pabianicami – starszego przodownika Władysława Baczmagę i posterunkowego Kazimierza Samka oraz żołnierzy podporuczników rezerwy – Zenona Gałdka i Mieczysława Westerskiego. Zginęli z rąk przedstawicieli aparatu terroru sowieckiego w Bykowni, Twerze, Charkowie i Katyniu.
Dęby w parku na Zielonej Górce to inicjatywa Społecznego Komitetu Upamiętniania Pabianiczan – Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Na jego czele stanął nauczyciel pabianiczanin, historyk Dariusz Jakóbek.