Senator Maciej Łuczak, poseł Marek Matuszewski oraz radny sejmiku wojewódzkiego Krzysztof Ciebiada udali się do ratusza, by porozmawiać z prezydentem Grzegorzem Mackiewiczem na temat sytuacji doktora i radnego PiS Jarosława Lesmana.
Przypomnijmy – znany lekarz został pozbawiony dyżurów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym po tym, jak przekazał rodzinie informację o nagłej śmierci 36-letniego Turka. Według pracowników SOR uczynił to w niewłaściwy sposób.
– Pan prezydent powiedział, że nie ma wiedzy na ten temat. Odesłał do pani wiceprezydent, ale i ona była niezorientowana. Powiedziała tylko, że trwa postępowanie wyjaśniające. Naszym zdaniem doktor Lesman został w zbyt surowy sposób potraktowany. Wcześniej w szpitalu zdarzały się karygodne, głośne na całą Polskę, błędy lekarskie i z tego powody lekarze nie byli zawieszani. Tymczasem doktor Lesman został zawieszony na SOR z powodu nietaktu. Nawet jeśli się go dopuścił, to i tak kara jest niewspółmierna do przewinienia – dziwi się senator Maciej Łuczak.
Zdaniem członków delegacji prawdziwym powodem napiętnowania doktora Jarosława Lesmana jest to, że szefuje on komisji zdrowia, podczas posiedzenia której (3 października) zostały sformułowane liczne zarzuty wobec szefostwa PCM.
Ciekawa jestem, czy jakby to był lekarz – radny innej opcji – czy tak szacowne osoby interweniowaly w tej sprawie??
Krzyś misiewicz przyjechał do samorządu pabianickiego i podobno przy okazji chciał sprzedać trochę energii elektrycznej. Wiadro z prądem miał w bagażniku w aucie hi,hi
haha, dobre!
ale oni są zabawni xD