Tytuł książki mógłby sugerować, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym dramatem psychologicznym, mówiącym o cierpieniach i tragicznym końcu głównego bohatera. Tymczasem jest to wesoła, pisana z humorem opowieść o nietuzinkowym dziadku autora – Jerzym. Jego wspomnienia opowiadane w rodzinnym gronie to splot zarówno wesołych, jak i wzruszających, tragikomicznych a czasem nawet tragicznych historii od czasów sprzed II wojny światowej do współczesności.
Narrator swoim błyskotliwym dowcipem powoduje, że nawet smutne momenty z życia dziadka Jurka są dla czytelnika „do strawienia”. Co najwyżej prowadzą do konkluzji, że „takie jest życie i nic na to nie poradzimy”. Poznajemy także losy innych członków rodziny – również przedstawione w formie dowcipnej i pełnej humoru. Autor czasami ironizuje, fantazjuje, przejaskrawia, wprowadza absurdy. Jednak robi to tak umiejętnie, że opowieściom o rodzinnych perypetiach wychodzi to na dobre.
Wnuczek tytułowego dziadka Jurka – pisarz Matthias Nawrat (urodzony w 1979 roku w Opolu), jako dziesięciolatek wyemigrował z rodzicami do Niemiec. Obecnie mieszka w Berlinie i tworzy w języku niemieckim. Jest laureatem kilku nagród literackich. „Wszystkie śmierci dziadka Jurka” (wydawnictwo Bukowy Las) to jego pierwsza książka przetłumaczona na język polski.