Dziś odbył się pogrzeb Jana Kwiatkowskiego, wieloletniego prezesa pabianickiego Koła Związku Sybiraków.
Na syberyjską zsyłkę trafił mając 10 lat. Rodzina Kwiatkowskich przebywała tam do 1946 roku – ten czas zabrała im katorżnicza praca w kamieniołomach. W 1954 Jan pojawił się w Pabianicach – był wtedy młodym, 24-letnim mężczyzną. Rozpoczął pracę w „żarówce”, równocześnie udzielał się społecznie.
Za działalność uhonorowano Go m.in. Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Zesłańców Sybiru i Krzyżem Więźniów Politycznych. Otrzymał także jedno z najwyższych odznaczeń państwowych – Medal „Pro Patria”, przyznawany „za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej”.
Pabianickiemu Kołu Związku Sybiraków przewodził od prawie ćwierć wieku. Zmarł 25 kwietnia w wieku 87 lat.