FAKTY

Na wsiach pod Pabianicami żyje się dostatniej

Wysoka pozycja gminy Pabianice i Ksawerowa w rankingu zamożności. Miasto Pabianice jeszcze bardziej w dół.

Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” opublikowało właśnie najnowszy ranking dochodów jednostek samorządu terytorialnego za 2016 rok. Autorzy zestawienia jako wskaźnik przyjęli dochód gminy dzielony przez liczbę mieszkańców.

Nie mamy dobrych wieści dla pabianiczan. W ubiegłym roku o tej samej porze cieszyliśmy się, że Pabianice podskoczyły w 2015 o pięć oczek w górę i zajęły wśród miast powiatowych 196. pozycję – z dochodem na mieszkańca 2.431,27 zł. Niestety, poszybowaliśmy w dół i jesteśmy obecnie na 214. z 267. miejsc.

Gmin wiejskich mamy w kraju 1559. Wciąż – mimo spadku z 42. miejsca – Gmina Pabianice zajmuje imponującą 55. pozycję (dochód: 4.139,19 zł). Dla porównania 136. lokatę zajmuje zwana truskawkowym zagłębiem Gmina Buczek (3.395,79 zł).

Ksawerów systematycznie pnie się na szczyt. Obecni ma 75. miejsce z dochodem 3.880,81 zł na mieszkańca. W 2015 gmina ta zajmowała miejsce 84, 2014 – 112, 2013 – 246.

Powiat Pabianicki z dochodem 568,73 zł nie ma specjalnych powodów do dumy – jest na 261. pozycji na 314 możliwych. Według danych z ubiegłego roku PP był na miejscu 265.

Nasze województwo awansowało w ogonie 6-miejscowej listy z 14. na 13. pozycję (196,86 zł).


SPRAW SOBIE T-SHIRT Z TRAMWAJEM “41”

Jeden komentarz do “Na wsiach pod Pabianicami żyje się dostatniej

  1. Od wielu lat z zainteresowaniem obserwuję te statystyki. Nie dziwią mnie one. Mam mnóstwo znajomych, którzy po “dorobieniu się”, tudzież (niestety, zazwyczaj) po kilkuletnim pobycie zarobkowym za granicą powracają do Pabianic.
    I co robią?
    Rozkładają ręce. Pracy za godziwe wynagrodzenie brak, godnych warunków pobytu – brak. W efekcie – wraz z całym swoim dobytkiem – postanawiają budować się nie w Pabianicach, a gdzieś w gminach ościennych, zazwyczaj są to rejony Piątkowiska, Żytowic, ale także Pawlikowic. Finalnie miasto Pabianice traci statystykę, ale także wpływy do budżetu i… wartościowych, wykształconych mieszkańców. Niemniej tak jest chyba wszędzie, z Łodzi też ludzie uciekają na peryferia.

    Druga strona medalu? Przyjeżdża człowiek na polanę pod lasem, zauroczony parcelą przy stawie z dumą nabywa ją, kupuje projekt, rozpala pierwszego grilla. Trzy lata później, już “na gotowym” spostrzega, że jego domostwo jest raptem pierwszym w rządku nowego osiedla… I nici ze “swojskości”. ;-)

    Sobie i Pabianicom życzyć mogę jedynie dostatku, a gminom ościennym zachowania dobrych wyników (Ksawerowowi zaś… szybkiego tramwaju i takiej fabryki, coby Pabianice się “kopytami” z zazdrości nakryły…).

Comments are closed.