HISTORIA

Przedwojenne Pabianice: Łowienie ryb na… radio

Fake newsy nie są nowością.

To nie było prima aprilis. “Gazeta Pabjanicka” w listopadzie 1934 roku doniosła o łowieniu ryb na… radio. “Czyżby marsylscy rybacy odnaleźli uniwersalną metodę połowu? – zastanawiali się redaktorzy, po tym jak przeczytali w nieznanej nam gazecie, że:

„Rybacy […] dokonali niedawno ciekawego odkrycia. Stwierdzili mianowicie, że dźwięki radia działają przyciągająco na ryby. A stało się to zupełnie przypadkowo: pewien amator radia wybrał się nad brzeg morza, gdzie założył antenę, ustawił głośnik i puścił w ruch odbiornik. Miało to ten skutek, iż rybacy zajęci właśnie połowem, wyciągnęli z morza wręcz przepełnione sieci. Korzystając z tego doświadczenia ustawiali odtąd przy każdym połowie nad brzegiem kilka głośników radiowych. Ryby znęcone tonami muzyki napływały masowo do brzegu wpadając w sieci…”.

Mówiąc współczesnym językiem, tekst zamieszczony w pabianickiej prasie za nieznaną gazetą był najprawdopodobniej fake newsem. Mimo wszystko gazeta z przymrużeniem oka podsumowała, że „warto spróbować”.

Ulga dla postronnych słuchaczy

Interesujące właściwości radia nie obejmowały jedynie oddziaływania na ryby, lecz jak się okazuje również na komary! Anonimowy profesor nauk przyrodniczych, którego „odkrycie” opublikowano na łamach „Wireless World” miał zaobserwować, że muzyka sącząca się z radioodbiornika bardzo dobrze zwabia również te uciążliwe insekty.

Co na takie rewelacje „Gazeta Pabjanicka”? Redaktorzy tak komentują fake newsy: „Podejrzewamy jednak mocno, iż »odkrycie« to miało inny, głębszy cel na oku: odtąd radioamatorzy będą wieczorami zamykać okna, a na tem wyjdzą najlepiej ich bliżsi i dalsi sąsiedzi, którym radio przeszkadzało nieraz w spoczynku lub w pracy”.

źródło: Gazeta Pabjanicka, nr 45, 04.11.1934, s. 3.
oprac. Maciej Jaśniewski