Chodzili po przejściach dla pieszych i skandowali “Polska wolna od Kościoła”, “To jest wojna!”.
Po raz czwarty część pabianiczan zaprotestowała przeciwko ograniczeniu prawa do aborcji. Akcja zaczęła się w piątek od zapalenia zniczy przed pabianickim biurem parlamentarzystów PiS, potem były dwa marsze. Na wczorajszy (do kościoła NMP) przyszło kilkuset mieszkańców. Większość stanowili młodzi i bardzo młodzi ludzie.
Tak było też dzisiaj, kiedy manifestacja przybrała formę spaceru po przejściach dla pieszych koło kościoła św. Mateusza. Wśród młodzieży pojawili się działacze lewicy, poseł KO Dariusz Joński, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Rąkowski i radny Gabriel Grzejszczak, radni powiatowi: Łukasz Stencel, Ewa Lewandowska.
Na tle transparentów z napisami “Moja Pusia, Nie Jarusia, Moja cipa – moja sprawa. Nie pasuje – wypierdalaj!” działacz pabianickiego KOD Janusz Nagiecki tłumaczył, ze prawa człowieka, to także prawa kobiet. Przedstawicielka starszego pokolenia porównała tegoroczne protesty do tych, które przyczyniły się do upadku komuny. Mówiła, że przyszła walczyć dla swoich wnuków.
Przypomnijmy – w czwartek Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał wniosek 119 posłanek i posłów o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej. Trybunał uznał, że przepisy dotyczące aborcji z powodu ciężkiej wady płodu są sprzeczne z Konstytucją. Wniosek dotyczył tzw. aborcji eugenicznej, tj. w przypadku podejrzenia choroby dziecka lub jego upośledzenia.
Po czwartkowej decyzji TK aborcja zgodnie z prawem będzie możliwa tylko w przypadku zagrożenia życia matki oraz ciąży w wyniku gwałtu.