ROZRYWKA

Powoli kończą się Gminne Dożynki. Będzie co wspominać! [ZDJĘCIA, VIDEO]

Obfite wieńce, dobra zabawa, szczera przyśpiewka i moc atrakcji dla starszych i młodszych – tak w skrócie można opisać mijające dożynki w Bychlewie.

Mszą Dożynkową rozpoczęły się dzisiejsze Gminne Dożynki w Bychlewie, ale za plony, jak obyczaj nakazuje, dziękowano także po nabożeństwie. Wójt Marcin Wieczorek i przewodniczący Rady Gminy Pabianice Jerzy Błoch pokroili chleb upieczony z tegorocznego ziarna, by starostowie: Renata Forc i Grzegorz Antoniewski, mogli poczęstować wszystkich zebranych. To symboliczny gest streszczający podstawowe życzenie, aby nikt nigdy nie głodował.

Scena utonęła w dożynkowych wieńcach, przedstawiciele władz wracali z niej z koszami pełnymi plonów od przedstawicielek kół gospodyń wiejskich. Były przemowy, także wierszowane. Najbardziej soczystą przyśpiewkę zaserwowały panie gospodynie z Piątkowiska. Najwyraźniej postanowiły skorzystać z okazji (na widowni zgromadzili się przedstawiciele władz różnych szczebli) i wyśpiewały, co im leży na wątrobie i czego by sobie życzyły. Wypomniały władzom powiatu brak chodnika, ale uderzyły też wyżej. Panie mają nadzieję, że, choć wyrzuciły z siebie żale przy wręczaniu kosza prezydentowi Pabianic, to ich głos usłyszą obecni na widowni parlamentarzyści PiS, a i przedstawicielka wojewody przekaże uwagi, gdzie trzeba. “Nasze wioski może lepiej, by dziś stały, gdyby władze PiS-u lepiej się starały” – uważają kobiety. Dalej słyszymy: “Urzędnicy biorą coraz więcej kasy, a na wsi nastały bardzo ciężkie czasy”. Z kolei Grzegorzowi Mackiewiczowi wypominają, że uciekł ze wsi do miasta: “Panie prezydencie, jest Pan przez nas znany, bo w swojej młodości na wsi wychowany. Uciekłeś do miasta, wioskę porzuciłeś. Pytamy, dlaczego łąki nie skosiłeś”.

Przyśpiewka (ponad 3 minuty) niżej

Trzeba przyznać ze teren (boisko LKS Jutrzenka za Gminnym Domem Kultury) po raz kolejny sprawdził się znakomicie na tego typy imprezę (wcześniej “urzędował” tu m.in. “Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Polka”). Kramy i punkty kulinarne swobodnie mieściły się wokół, władze gminy nie żałowały też miejsca na stoły i ławy, by każdy mógł wygodnie posiedzieć. Nie brakowało rozmaitych atrakcji dla najmłodszych. A jeśli ktoś zapomniał się zaszczepić, mógł to uczynić. Tylko w ciągu godziny preparat mający stworzyć barierę dla koronawirusa przyjęło 17 osób – dla porównania zaszczepionych w trakcie Dni Pabianic można było liczyć na palcach jednej ręki. Możliwe, że magnesem okazały się gadżety promujące szczepienia i gminę (kubek, brelok, smycz, długopis).

Gminne Dożynki w Bychlewie powoli przechodzą do historii. Ostatni punkt to dyskoteka pod gwiazdami z DJ’em. Będzie co wspominać, bo program był wyjątkowo bogaty. Znalazły się w nim m.in. występy “Bychlewianki”, Gminnej Orkiestry Dętej z Górki Pabianickiej, pokaz iluzji w wykonaniu Filipa Piestrzeniewicza, Koncerty (MEJK, KORDIAN). CZYTAJ TUTAJ

W roli starościny i starosty wzorcowi gospodarze: Renata Forc z Jadwinina i Grzegorz Antoniewski (Świątniki)
Nie mogło się obyć bez występu “Bychlewianki”
Gadżety od gminy dla świeżo zaszczepionych
Apetyty dopisywały
Najmłodsi nie nudzili się.
Parlamentarzyści PiS: Senator Maciej Łuczak i poseł Piotr Polak już z koszem dożynkowym od gospodyń z Konina-Majówki