Michał Cessanis, dziennikarz i podróżnik z Pabianic wybrał się służbowo na Sri Lankę. Tu doszło do spotkania z Rosjanami, którzy ekipę TVN zwymyślali od “obrzydliwych polskich świń”.
Pabianiczanin sytuację opisał na Instagramie 12 kwietnia: “Podczas kręcenia odcinków na Sri Lance ja i moja ekipa z Dzień Dobry TVN zostaliśmy zaatakowani słownie przez parę Rosjan. Oni mają totalnie wyprane mózgi. Propaganda zrobiła z nich debili. Jak to dobrze, że w Polsce wciąż mamy wolne media”.
Oto szczegóły: “Zaczęło się niewinnie. Podczas chwili oddechu, w knajpie na obiedzie zapytałem po angielsku, czy mogą mnie poczęstować papieroskiem. I było miło do momentu, gdy spytali, skąd jestem. Gdy powiedziałem, że jestem Polakiem, wyzwali nas wszystkich od obrzydliwych polskich świń. Nas zamurowało, a para Ruskich wyszła z knajpy. Szczerze mówiąc, miałem opory, by dzielić się tą historią. Nie daje mi ona spokoju od trzech tygodni – wtedy byliśmy na Sri Lance. Zawsze sobie próbuje jakoś wytłumaczyć zachowanie ludzi, ale dość: Hej, wy ruskie matoły, иди на хуй!”.
W komentarzach mocno obrywa się Rosjanom, internauci opisują swoje przygody z przedstawicielami tej nacji. Ktoś jednak zauważył, że agresja niekoniecznie jest wyłącznie jej cechą. Inna osoba podważyła spostrzeżenie o wolnych mediach w Polsce, ironicznie pisząc: “Tak, wolne media… zwłaszcza podczas pandemii było widać „wolność” tych mediów…”.
(Fot. archiwum)