Dziś pierwszy dzień ogólnopolskiego strajku rodziców przeciwko reformie edukacji, w ramach którego nie posłali swoich dzieci do szkół. W Pabianicach nie zauważono niskiej frekwencji, ale do strajku szykują się nauczyciele.
To pierwsze działania strajkowe na skalę ogólnopolską. Wcześniej akcje miały charakter lokalny. – Nie, nic takiego nie zauważyłem. Frekwencja jest stuprocentowa, poza wyjątkami chorobowymi. Szkoła pracuje pełną parą – informuje dyrektor największej podstawówki w mieście Waldemar Flajszer.
– Rano słuchałam doniesień medialnych o strajku, ale w SP17 żyjemy dziś czymś innym – mamy dni otwarte, właśnie szykujemy dekoracje – mówi dyrektor Ewa Bosiak.
W I LO również nie zauważono niepokojącej skali absencji: – Co prawda dziś jeszcze nie miałam lekcji, ale nie dotarły do mnie takie sygnały – stwierdza Alicja Bujacz. Podobnie jest w SP14, gdzie pojedyncze nieobecności wynikają z choroby ucznia.
Ogólnopolskie działania strajkowe prowadzone są w porozumieniu z koalicją „Nie dla chaosu w szkole”. Tworzą ją organizacje pozarządowe i stowarzyszenia rodziców zajmujące się edukacją. Koalicja żąda m.in.: natychmiastowego zatrzymania wprowadzania reformy; rzetelnej diagnozy potrzeb oświatowych; spójnej koncepcji rozwoju edukacji; prawdziwych konsultacji społecznych dotyczących zmian w edukacji; starannego przygotowania podstaw programowych.
Mobilizacja nauczycieli
Aż 26 z 45 placówek z powiatu pabianickiego zadeklarowało udział w akcji strajkowej nauczycieli, którą Związek Nauczycielstwa Polskiego zaplanował na 31 marca (piątek). ZNP nie ujawnia, jakie dokładnie to szkoły – z uwagi na zastraszanie pedagogów ze strony kuratorium i “Solidarności”. – Opracowujemy instrukcję strajkową – usłyszeliśmy od Marka Ćwieka, prezesa łódzkiego okręgu ZNP.
– To nieprawda, że ktoś kogoś zastrasza. Przecież w szeregach “Solidarności” też mamy pedagogów i jeśli któryś z nich chce protestować, to może, bo mamy wolny kraj i szanujemy demokrację. “S” nie strajkuje jako związek, ale pojedyncze osoby mogą to robić na własny rachunek – powiedział Krzysztof Górny, przewodniczący NSZZ “S” Podregion Pabianice.
Tego dnia nauczyciele powstrzymają się od pracy. W praktyce może wyglądać to tak, że w tej samej szkole pani od matematyki będzie uczyć, a np. od języka polskiego już nie. W naszym powiecie do strajku ma przystąpić ok. 58 proc. placówek, a w całym łódzkiem 53 procent.