Bezdomne mruczki znajdą tu schronienie.
O planach budowy miejskiej kociarni informowaliśmy w lipcu ub. roku (CZYTAJ TUTAJ). Pomieszczenia dla kotów potrzebujących pomocy zaplanowano przy schronisku dla zwierząt w Pabianicach. Wkrótce temat utknął na urzędniczym biurku i napisaliśmy o przeciągającej się procedurze (CZYTAJ TUTAJ). Z poślizgiem przygotowano dokumentację projektowo-kosztorysową, niezbędną do uzyskania pozwolenia na budowę (CZYTAJ TUTAJ).
Wydział Ochrony Środowiska właśnie szykuje się do złożenia tych dokumentów. Zapisano w nich, że pawilon dla kotów (o powierzchni 100m²) powstanie w systemie kontenerowym. W parterowym budynku znajdzie się pomieszczenie administracyjno-biurowe, socjalne, wielofunkcyjne, pomieszczenie kwarantanny, kuchni do przygotowania pokarmów i sanitariat. Oprócz tego z jednej strony obiektu przewidziano zewnętrzne woliery dla kotów (osiatkowane tarasy z zadaszeniem). Na budowę kociarni w budżecie zarezerwowano 200 tys. złotych, przetarg pokaże, jaki będzie realny koszt.
O powstanie kociarni grupa Miauczykotek walczyła kilka lat. W petycji argumentowano, że w Pabianicach nie ma odpowiednich organów, które realnie wypełniałyby zadania dotyczące opieki nad bezdomnymi kotami, a odpowiedzialność przerzucana jest na organizację i wolontariuszy. Rocznie pod opiekę Miauczykotka trafia od 100 do 200 zwierząt, do tego wykonywanych jest 300-400 interwencji w terenie.