FAKTY

Jaka przyczyna pożaru domu w Babicach? Gmina i mieszkańcy pomagają pogorzelcom

Pogorzelców poratowali sąsiedzi.  Budynek nie nadaje się do zamieszkania. Straty – 350 tys. złotych.

Utrata izolacyjności przewodów elektrycznych, czyli tzw. zwarcie, spowodowała wczoraj pożar domu w Babicach (gm. Lutomiersk). Tak wyglądają ustalenia strażaków. Wobec braku ofiar szczegółowej ekspertyzy nie będzie.

Można mówić natomiast o sporych stratach finansowych – sięgających 350 tys. zł. Spaliło się poddasze (tu powstał ogień) dach i strop, kotłownia i sąsiadujący z domem budynek gospodarczy. Budynek nie nadaje się do zamieszkania.

W chwili wybuchu pożaru, mieszkańców, małżeństwa 70+, nie było w domu. Zaalarmowała ich sąsiadka. Początkowo próbowali sami powstrzymać żywioł.

W działaniach brały udział następujące jednostki strażackie: OSP z  Lutomierska, Kazimierza, Bechcic, JRG PSP Pabianice, KP PSP Pabianice.

-Był to pierwszy wyjazd do akcji naszego nowego nabytku GBA 4/28 MAN TGM 13.290 – poinformowali druhowie z OSP Lutomiersk. O nowym samochodzie ratowniczo- gaśniczym pisaliśmy TUTAJ.
W akcji nie uczestniczyli strażacy z OSP Babice, która sąsiaduje z objętą pożarem posesją. To mało aktywna, słabo wyposażona jednostka, nie dysponująca nawet samochodem gaśniczym. Na dziś (godz. 17.00) sołtys wsi Babice zwołał tu zebranie mieszkańców. Ma ono dotyczyć pomocy pogorzelcom.
Mogą oni liczyć na pomoc gminy. Wczoraj na miejscu był  wójt Gminy Lutomiersk Tadeusz Borkowski. – Wkrótce dostaną doraźne wsparcie finansowe, ok. 10 tys. zł. Jesteśmy w stałym kontakcie z poszkodowanymi – usłyszeliśmy od wójta.
Gmina zaproponowała też lokal gminny, ale małżonkowie przebywają u sąsiadów, by mieć na oku gospodarstwo.
(Fot. OSP Lutomiersk)

Budynek mieszkalny w ogniu