FAKTY

Jest postępowanie wyjaśniające w sprawie stłuczki byłego wójta

Policja sprawdzi, czy przy interwencji dochowano procedur.

W minioną sobotę (31 sierpnia) nasz portal pabianice.tv ujawnił stłuczkę, jaką spowodował Henryk Gajda – były wieloletni wójt gminy Pabianice, obecnie wiceprzewodniczący Rady Powiatu. Dzień wcześniej na parkingu przy ul św. Rocha podczas manewru omijania nie zachował należytej ostrożności i swoim Oplem Moccą najechał na zaparkowaną Toyotę.

Z informacji uzyskanych od rzecznika KPP w Pabianicach wynikało, że kierujący był trzeźwy, jednak Gajda, zapytany przez nas „czy dmuchał w balonik?”, zaprzeczył. Zapewnił jednocześnie, że nie był pod wpływem alkoholu.

Jeszcze tego samego dnia ustaliliśmy, że po spowodowaniu stłuczki oddalił się z miejsca zdarzenia. Dopiero zapis z monitoringu miał pomóc zidentyfikować sprawcę.

– Musiałem odjechać, ale po załatwieniu sprawy wróciłem tam. Upłynęło może 20-30 minut. Udałem się do miejsca, gdzie ta pani pracuje i powiedziałem, jaka jest sytuacja – przyznał na naszych łamach.

Aby wyjaśnić sprawę, do komendanta Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach wysłaliśmy szczegółowe pytania dotyczące interwencji funkcjonariuszy i związanych z nią procedur.

– Zdarzenie miało miejsce poza drogą publiczną. Wstępne ustalenia określają zakres roszczeń w obszarze odpowiedzialności cywilno-prawnej. Pozostałe kwestie, dotyczące zadanych nam pytań, stanowią przedmiot postępowania wyjaśniającego wszczętego na polecenie Komendanta Powiatowego Policji w Pabianicach – mówi nadkom. Joanna Szczęsna, rzecznik KPP w Pabianicach.

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu uszkodził samochód i oddalił się z miejsca stłuczki