Radny PiS Rafał Madaj napisał projekt uchwały o transmisjach sesji Rady Miejskiej online. Czy większość radnych opowie się za transmisjami na żywo, okaże się już w najbliższy czwartek (15 września).
Nim Madaj sporządził projekt uchwały, składał wnioski do prezydenta. Napisał m.in.: że „to metody stosowane powszechnie w XXI wieku, dzieje się tak w wielu miejscach na terenie całej Polski. Celem zmian jest zwiększenie możliwości dostępu do informacji, umożliwienie wglądu do przebiegu sesji RM, na której zapadają istotne decyzje dotyczące miasta i jego mieszkańców (…). Pabianiczanie powinni mieć również prawo do własnych interpretacji wynikających z obrad sesji, a nie opierać się tylko na dziennikarskim przekazie lokalnych mediów”.

Grzegorz Mackiewicz był niechętny zwiększeniu dostępu obywateli do informacji publicznej przy użyciu nowoczesnych technologii. Wymawiał się kosztami (zobacz pierwszy wniosek i odp. prezydenta). Dlatego radny złożył kolejny wniosek o zabezpieczenie środków w przyszłorocznym budżecie (zobacz drugi wniosek i odp. prezydenta). Obecnie ruszają właśnie przygotowania do budżetu na 2017 rok.
Obrady radnych od dawna transmitowane są w Internecie – nie tylko np. w Łodzi czy Warszawie, ale i w Bogatyni czy Halinowie. W pobliskim Rzgowie w sali obrad znajdują się dwie kamery, co zapewnia transmisję na profesjonalnym poziomie. Urządzenia są zgrane tak, by przekierowywały się na osobę, która zabiera głos. Wtedy na dole ekranu pojawia się jej „wizytówka”. Po sesji nagrania trafiają do archiwum: rzgow.liveaffect.pl Transmisja jednej sesji online kosztuje rzgowski ratusz 1.850 zł.