Pamiętajcie o smyczy i kagańcu dla pupila. Nawet 5.000 zł grzywny za narażenie bezpieczeństwa innych.
Od połowy listopada obowiązują nowe przepisy. Do tej pory właściciele psów ras niebezpiecznych za brak kagańca/smyczy czy niedopilnowanie miejsca przebywania czworonoga byli karani grzywną najwyżej do 250 zł. Teraz zapłacą nawet 5 tysięcy. W sytuacjach narażenia bezpieczeństwa innych, właścicielom grozić będzie także kara ograniczenia wolności lub nagana.
Psy ras niebezpiecznych to: amerykański pit bull terrier, pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin), buldog amerykański, dog argentyński, pies kanaryjski (Perro de Presa Canario), tosa inu, rottweiler, akbash dog, anatolian karabash, moskiewski stróżujący i owczarek kaukaski.
Kundelki na cenzurowanym
Zaostrzone przepisy dotyczą nie tylko psów rzadkich ras, które muszą być potwierdzone rodowodem. Jeżeli pies nie będzie należał do tzw. rasy agresywnej, grzywna wyniesie 1.000 złotych (nawet jeśli to kundelek).
Zmiany w Kodeksie wykroczeń są spowodowane zwiększoną liczbą ataków groźnych psów. Znowelizowane przepisy mają zapobiegać takim incydentom.
Według nowych przepisów Kw:
• Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna (zakaz nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście). Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
• Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
• Kto szczuje psem człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
• Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany.
• Jeśli niedopilnowany, agresywny pies stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, jego właściciel podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 5 tys. zł albo karze nagany.
Straż Miejska i prawo lokalne
Straż Miejska w Pabianicach reaguje na każde zgłoszenie o agresywnym psie. Np. takim, który może łatwo wydostać się z terenu posesji.
– Wszystkie sygnały weryfikujemy i w zależności od rzeczywistej sytuacji pouczamy albo wystawiamy mandat do 250 zł – informuje komendant SM Tomasz Makrocki.
W każdym miesiącu takich zgłoszeń jest kilkanaście. Czy strażnicy będą reagowali na zgłoszenia o psach bez kagańca?
– Nie możemy pozostawiać żadnego zgłoszenia bez echa – dodaje kom. Tomasz Makrocki. – Pamiętajmy jednak, że kary wynikające ze znowelizowanych przepisów będą wymierzane, jeśli sprawa trafi do sądu. W przeciwnym razie wszczynane jest postępowanie mandatowe.
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku, precyzuje Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Pabianice.
Zgodnie z uchwalonymi przez Radę Miejską przepisami:
– W miejscach publicznych zwierzęta domowe mogą przebywać wyłącznie pod nadzorem osoby, która jest zdolna do sprawowania kontroli nad zachowaniem się zwierzęcia.
– Psy należy wyprowadzać na smyczy, a psy należące do ras uznawanych za agresywne oraz ich mieszańce, a także psy, które zachowują się agresywnie w stosunku do ludzi i innych zwierząt dodatkowo w kagańcu, chyba że, ze względu na rasę, wiek, stan zdrowia, cechy anatomiczne zwierzęcia byłoby to nieuzasadnione.
– Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest wyłącznie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi (drogi polne, tereny niezamieszkane, itp.) tylko wówczas, gdy pies ma założony kaganiec, chyba że ze względu na rasę, wiek, stan zdrowia, cechy anatomiczne zwierzęcia byłoby to nieuzasadnione, a osoba z którą przebywa w tym miejscu ma możliwość sprawowania nad nim bezpośredniej kontroli, oznaczającej właściwą reakcję psa na komendę opiekuna w każdej sytuacji.
To będzie donisicielstwo kwitło, a straz mniejska za kundlami ganiac
Duże i agresywne psy biegają luzem bez kagańców, nikogo to nie obchodzi. Policja tylko za mandatami gania, no bo to jest najłatwiejsze i statystki poprawia, lipne statystyki. Psia grypa się skończyła, wszystko wróci do ,,normy”. Później Komenda Główna w Warszawie, będzie chwalić się ilu to kierowców ukarali, jak skutecznie dbają o bezpieczeństwo.