W dzisiejszym odcinku telewizyjnego show Ninja Warrior mogliśmy zobaczyć Roberta Zmysłowskiego (jego udział zapowiadaliśmy TUTAJ). To pabianiczanin, choć przedstawiono go jako gdańszczanina (tam studiuje na Akademii Wychowania Fizycznego i należy do zespołu tańca ludowego). W materiale Robert opowiedział o jednej ze swoich pasji – parkourze. Zaznaczył, że już od najmłodszych lat lubił pokonywać różne przeszkody i czuje się w tym jak ryba w wodzie.
Robert wystartował pewnie. Jego występ oglądaliśmy od przeszkody “latająca wiewióra”, którą również pokonał. Zatrzymały go dopiero “obręcze” (poruszanie się za pomocą siły rąk). Choć spadł do wody i tym samym zakończył udział w programie, nie opuścił go dobry humor. Na widowni kibicowała mu siostra i narzeczona.
„Ninja Warrior” to światowy fenomen, który narodził się 22 lata temu w Japonii i od ponad 20 lat nie schodzi z ramówek na całym świecie. Pierwsza polska edycja wystartowała we wrześniu. W finałowym etapie wystartują najlepsi – zwycięzca otrzyma tytuł Ninja Warrior i nagrodę w wysokości 150 tysięcy złotych.
eeee Cieniach! w jego wieku nie takie żeśmy ze Staśkiem przeszkody pokonywali. Później ktoś to nazwał parkiemrurem i dodał ideologję.