Pabianicka drogówka zatrzymała kierowcę, który nieprzepisowo przewoził pasażera. „Siedział w bagażniku – wciśnięty między mięso mielone a czosnek. I tak został zauważony przez policjantów z drogówki” – czytamy na portalu tvn24.pl
Do zatrzymania może i by nie doszło, gdyby Seicento nie zwróciło uwagi policjantów podczas dynamicznego pokonywania ronda w pobliżu węzła Pabianice-Północ. Dalej samochód pognał w kierunku centrum. Kierowca tłumaczył, że zabrał znajomego, bo był kilkaset metrów od domu. Reporterzy TVN podają, że byli świadkami interwencji.
„- Panie kierowco, gdzie pan pasażera wozi? Dokumenty proszę przygotować. Dowód rejestracyjny, prawo jazdy, ubezpieczenie – mówił policjant do zmartwionego kierowcy. W tym czasie klapę bagażnika otworzył mężczyzna podróżujący w bagażniku. Co nie było wcale łatwe, bo najpierw musiał zrzucić z siebie tacki z mielonym mięsem i pęczki czosnku” – pisze TVN.
Kierowca miał powiedzieć „głupio wyszło”, ale policjanci zaprzeczyli – zaznaczyli, że wystarczyła jedna kolizja i mogło dojść do tragedii. „Nawet w czasie nagłego hamowania mógłby wpaść na osoby jadące z przodu i zrobić im krzywdę”.
Pabianiccy funkcjonariusze wystawili mandat na 100 zł i poinstruowali nietypowego pasażera – „pan niech dalej pójdzie pieszo”.
ZOBACZ FILMIK I CZYTAJ NA TVN24.PL
(Fot. screen tvn24.pl)
Pabianice znów słynne :D
Na RMF o tym wczoraj też mówili. ;-)
skoro mieli mięso mielone pewnie wieprzowe i czosnek to chwała Panu – nie byli Islamiści oni nie znoszą mięsa wieprzowego , ani wapiry bo czosnek im nie szkodził . czyli albo nasi bo pomysłowi albo żydzi bo oszczędni i smakosze czosnku