FAKTY KRUCHTA

Pątniczka poważnie ranna

Rozległych obrażeń jamy brzusznej doznała pątniczka z Pabianic, która zmierzała (w pieszej pielgrzymce) na Jasną Górę. O wypadku nikt dotąd nie poinformował.

Do zdarzenia doszło 22 sierpnia ok. godz. 15.15, na drodze wojewódzkiej nr 784. Pani Monika podróżowała Volkswagenem Transporterem z ks. Pawłem do szpitala w Radomsku. W sobotę (20 sierpnia – w pierwszy dzień pielgrzymki) z powodu osłabnięcia trafiła tam jej 15-letnia córka. Poniedziałek był dniem wypisu dziewczynki, więc mama razem z duchownym pojechała po nią.

Kiedy byli na 1,1 km trasy (ok. 500 metrów od tabliczki “Radomsko”), 28-letni kierowca Audi A4 z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z Volkswagenem. Transporter uderzył jeszcze w jadącego za nim Peugeota 207. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Do szpitala z ciężkimi obrażeniami trafił kierowca Audi oraz pabianiczanka (ksiądz się poturbował, ale szybko opuścił szpital). Pątniczka przeszła skomplikowaną operację.

Prokuratura Rejonowa w Radomsku prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Gromadzimy materiał dowodowy, na tę chwilę śledztwo toczy się z art. 177 par. 2 kodeksu karnego – powiedział nam Cezary Zawadzki, radomszczański prokurator rejonowy. Wymieniony przepis mówi, że “jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Pabianiczanka systematycznie pielgrzymuje do Częstochowy z dziećmi. Ma ich czworo: 17-letniego syna i córki w wieku 15, 6 i 2,5 lat. – Jestem wstrząśnięta wypadkiem. Niedawno zmarł mąż pani Moniki. Modlę się, by ona wyszła cało – wyznała jedna z pątniczek.
Pielgrzymów powitamy dziś ok. godz. 19.00 – tradycyjnie na wysokości cmentarza przy ul. Kilińskiego.

Fot. radomsko24.pl (Janusz Taranek)