FAKTY

Precedensowy wyrok ws. dopalaczy. Władze Pabianic wciąż bierne

Jak donosi „Dziennik Łódzki”, Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł, że sklepy z dopalaczami fatalnie wpływają na swoje okolice.

W praktyce oznacza to, że od właścicieli lokali można żądać ich zamknięcia. „Ten wyrok może okazać się skutecznym sposobem na walkę ze stacjonarnymi punktami handlu dopalaczami” – czytamy w tekście DŁ.

Pionierskie działanie

W ubiegłym roku władze Łodzi wpadły na pomysł pozywania właścicieli kamienic, którzy wynajmowali lokale na sklepy ze „środkami zastępczymi”. Żądali odszkodowań rzędu nawet 1 mln zł. „Właściciele lokali wyprosili handlarzy dopalaczami tuż po złożeniu pozwów (niektórzy jeszcze przed). Sprawy umorzono, ale w przypadku właściciela budynku przy ul. Przędzalnianej 13, kontynuowano spór o to, kto ma pokryć koszty procesu. Niemałe, bo 21 tys. zł. Sąd Okręgowy w Łodzi musiał stwierdzić zatem, czy miasto słusznie i prawidłowo wytoczyło pozew.

Sędziowie uznali, że miasto miało prawo pozwać właściciela kamienicy, w którym znajdował się sklep i nakazał pozwanemu pokrycia kosztów. Sąd stwierdził, że kamienicznik nie może schować się za działaniami najemcy. Tym samym potwierdził, że można w ten sposób żądać od nich odszkodowania lub zmobilizować do zamknięcia sklepu” – pisze Dziennik Łódzki.

Opieszałość pabianickich władz

2 sierpnia 2016 apelowaliśmy do prezydenta Grzegorza Mackiewicza, by poszedł w ślady sąsiadów. Prezydent odpowiedział nam wtedy: „Inicjatywa podjęta przez Łódź jest pierwszą tego typu w Polsce i wydaje się być skuteczna. Przyglądamy się, na ile ten pomysł mógłby sprawdzić się w naszych lokalnych warunkach”. Współpracę zadeklarowała także Pabianicka Spółdzielnia Mieszkaniowa (w naszym mieście sklepy z dopalaczami najczęściej ulokowane są w sąsiedztwie nie miejskich nieruchomości, a należących do PSM).

Po 2,5 miesiącach, 19 października, przypomnieliśmy się ratuszowi: – Tematem zajął się radca prawny Urzędu Miejskiego. Ze względu na charakter sprawy na razie nie mogę udzielić szczegółowych informacji – usłyszeliśmy od rzeczniczki Anety Klimek.

Kolejny raz pisaliśmy o sprawie 22 listopada – wtedy Łódź ogłosiła, że oferuje darmową obsługę prawną dla mieszkańców (m.in. rodziców, nauczycieli) walczących z dopalaczami. Z propozycji magistratu mógł skorzystać każdy łodzianin, który czuje się poszkodowanym przez sprzedawców dopalaczy. „Wystarczy, że choćby raz kupił on lub jego dziecko taki środek. Prawnicy urzędu nie tylko złożą pozew, ale i zajmą się jego pełną obsługą prawną. Dodatkowo koszty związane z prowadzeniem postępowania zostają po stronie magistratu” – informował Dziennik Łódzki.

Wyrok SO pokazał, że patent Łodzi działa. Władze Pabianic dostały od wymiaru sprawiedliwości zielone światło.

(Fot. wm.policja.gov.pl)

2 komentarze do “Precedensowy wyrok ws. dopalaczy. Władze Pabianic wciąż bierne

Comments are closed.