Episkopat uważa, że parafie nie powinny brać udziału w agitacji wyborczej, ale do wysokich rangą przedstawicieli Kościoła w terenie jakby to nie docierało…
21 czerwca napisaliśmy o spostrzeżeniu Czytelnika, który zauważył, że “ksiądz proboszcz Sławomir Ciebiada angażuje się w kampanię prezydencką na rzecz obecnie urzędującego prezydenta przez wywieszenie banerów Andrzeja Dudy na ogrodzeniu domu parafialnego parafii Chrystusa Króla na Zatorzu”. CZYTAJ TUTAJ.
Reklamy wiszą dalej, choć minęły dwa tygodnie. To wystarczająco długi czas, by ksiądz, jeśli banery zawisły bez jego zgody, zdążył wyegzekwować od komitetu wyborczego ich zdjęcie.
Jak się dowiedzieliśmy, proboszcz Sławomir Ciebiada nie zgodził się wcześniej na powieszenie baneru kandydata Roberta Biedronia. Zabiegał o to Michał Pietrzak, lokalny działacz Lewicy. – Uslyszałem, że jesteśmy antykościelni, a baner Dudy wisi nie na kościelnym ogrodzeniu, tylko na płocie domu parafialnego – poinformował nas.
O możliwość interwencji w tej sprawie agitacji wyborczej zapytaliśmy 24 czerwca dziekana dekanatu pabianickiego ks. Ryszarda Stanka. Tego samego dnia wysłaliśmy maila do rzecznika Kurii Archidiecezji Łódzkiej ks. Pawła Kłysa. Napisaliśmy, że banery na parafialnym ogrodzeniu mogą dziwić, gdyż taki stan rzeczy nie jest zgodny ze stanowiskiem Episkopatu. Odpowiedzi od żadnego z adresatów nie otrzymaliśmy.
21 czerwca, czyli jeszcze w dniu publikacji teksty pabianice.tv, rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik podkreślił: „Jeżeli w jakimś miejscu, w kościele lub budynku parafialnym, pojawia się przypadek agitacji wyborczej, należy uznać to za naganne i niezgodne z misją Kościoła, którą jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych. Świątynie nie są miejscami do uprawiania polityki, ale – jak podkreślał Jezus Chrystus – są domami modlitwy” – dodał. Całe stanowisko biskupów w publikacji Konferencji Episkopatu Polski (CZYTAJ TUTAJ).