FAKTY

Przepisy to przepisy. Zwrotu pieniędzy nie będzie

Choć mieszkańcy ujęli się za mieszkańcem, na zmianę decyzji nie ma szans.

Pod koniec marca opisaliśmy historię pabianiczanina, który w środku nocy, z atakiem kamicy nerkowej pojechał na Szpitalny Oddział Ratunkowy i nie zauważył, że zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Po kilku godzinach, kiedy mieszkaniec był w trakcie zabiegu, jego auto odholowano. Aby je odebrać, konieczna była opłata za „usługę” w wysokości 535 zł, przelana na konto starostwa. Pabianiczanin starał się o zwrot pieniędzy, jednak bezskutecznie. Odpowiedź  odmowna przyszła około dwa tygodnie później. Na dokumencie podpisał się starosta Krzysztof Habura. Nie uznał uzasadnienia nieprzepisowego parkowania jako działanie w stanie wyższej konieczności. Całkiem inaczej starostwo podeszło do stytuacji, kiedy prezydent Pabianic przekroczył prędkość, uzasadniając, że wiózł cierpiącą teściowa.  Odzyskał prawo jazdy.   CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ.

Po naszym tekście na urzędników spadła fala krytyki. W ankiecie na Facebooku zadaliśmy Wam pytanie, czy w takiej sytuacji starosta powinien oddać pieniądze mieszkańcowi. W ciągu 24 godzin w ankiecie wzięło udział 709 internautów. Odpowiedź „TAK” wskazało 609 osób, odpowiedź „NIE” – 100 osób (86% do 14%).

Spytaliśmy więc, czy opinie mieszkańców mogą wpłynąć na zmianę podjętej decyzji. Niestety, przepisy są nieubłagane – na zwrot pieniędzy, choćby częściowy, nie ma co liczyć. Oto treść odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy ze Starostwa Powiatowego w Pabianicach:

„Funkcjonariusz Straży Miejskiej działając na podstawie art. 130a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym ( Dz. U. z 2018 r. poz. 1990 z późn. zm.) wydał dyspozycję usunięcia pojazdu. Działanie było podyktowane postojem pojazdu w strefie oznakowania miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. Do korzystania z tych miejsc uprawnione są osoby legitymujące się kartą parkingową osoby niepełnosprawnej, lub przewożące takie osoby. Pan Robert nie ma stosownych uprawnień.

Samochód został więc odholowany i umieszczony na parkingu strzeżonym. Zgodnie z procedurą opisaną w art. l30a ust. 5c Prawo o ruchu drogowym pojazd pozostał na parkingu do czasu uiszczenia opłaty za jego usunięcie i przechowywanie. W opisanym przypadku ustawa Prawo o ruchu drogowym chroni prawo osób niepełnosprawnych. Nie przewiduje odstępstw i wyjątków.

Mieszkaniec w piśmie został pouczony cyt.: Od niniejszej decyzji na podstawie art. 127 § 2 i art. 129 Kodeksu postępowania administracyjnego przysługuje stronie prawo do wniesienia odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi, za pośrednictwem Starosty Pabianickiego w terminie 14 dni od daty jej otrzymania – w przypadku uznania, że jest ona niezgodna z prawem. Z przysługującego prawa pan Robert nie skorzystał”.

Wcześniej odniesiono się do stanu wyższej konieczności, na który powołał się pan Robert: „O stanie wyższej konieczności mówimy, gdy dochodzi od konfliktu interesów w wyniku którego należy dokonać wyboru pomiędzy dobrami prawnymi. Dobro prawne, które jest poświęcane nie powinno przedstawiać wyższej wartości od dobra ratowanego. Osoba, która ratuje jedno dobro kosztem innego dobra, działa zgodnie z prawem. Aby doszło do takiej sytuacji niezbędne jest realne zagrożenie o charakterze nieuchronnym (…)” – pomimo to zaznaczono, że opłata za odholowanie auta i postój jest opłatą, z której starostwo pokrywa wymienioną usługę i jest ona koniecznością: „To opłata, nie kara, więc nie można jej wyłączyć z odpowiedzialności karnej”.


Jeden komentarz do “Przepisy to przepisy. Zwrotu pieniędzy nie będzie

  1. Skoro przepisy są takie istotne to mam nadzieje, ze zwrotu pieniędzy za strajk dla nauczycieli tez nie będzie.

Comments are closed.