Mały obywatel Gminy Dobroń “chorował” dobę i tylko na papierze.
Dziś napisaliśmy, że laboratoryjne testy wykryły koronowirusa u ok. 3 – letniego chłopca z Gminy Dobroń. Pabianicki sanepid otrzymał informacje o tym zakażeniu na piśmie, ale dziś wieczorem okazało się, że jedno z łódzkich laboratoriów…pomyliło się.
– Wszczęliśmy całą procedurę związaną z izolacją, kwarantanną, ustaliliśmy kontakty, a niedawno dostaliśmy wiadomość o błędzie – mówi Małgorzata Sumińska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Pabianicach.
W nabliższy weekend laboratorium, w którym doszło do pomyłki, zostanie wyłączone z użytku. W tym czasie zostanie przeprowadzony szczegółowy przegląd aparatury diagnostycznej i dokonane niezbędne naprawy.
Na terenie Łodzi jest łącznie 5 laboratoriów, wykonujących tego typu badania.
Historia pomyłek
Wczoraj znów w raporcie Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego pojawiła się nieprawdziwa liczba zakażeń. Podano 16 przypadków zainfekowania łącznie, w tym cztery z ostatniej doby.
Tymczasem dziś ŁUW podaje dane z mniejszą liczbą chorujących na COVID -19 o 3 osoby, ale od wczoraj nikt nie wyzdrowiał.
Jedno zakażenie i tak jest za dużo, bo w mamy UWAGA cały czas 12 łącznych zachorowań na COVID-19 na terenie naszego powiatu. Dane ŁUW nie uwzględniają jeszcze “cudownego ozdrowienia” malucha z Gminy Dobroń. Cały czas aktuany jest zatem tekst pt. “Od dawna bez zakażeń w naszym powiecie”. Ostatnie autentyczne zachorowanie odnotowaliśmy 20 kwietnia.
TUTAJ napisaliśmy o innych sytuacjach, dotyczących błędnych informacji przekazanych przez służby prasowe wojewody.
Problem nie dotyczy tylko powiatu pabianickiego, a innych z terenu naszego województwa.
W dzisiejszym komunkacie biura prasowego wojewody z godz. 17.49 czytamy: “Jednocześnie informujemy, że w wyniku przeprowadzonej przez sanepid kontroli wyników badań wyodrębniono 21 wyników fałszywie dodatnich. W związku z tym zostały one powtórzone i okazały się negatywne”.