FAKTY

Skontrolują powietrze z powietrza?

Straż Miejska nie posiada żadnego sprzętu do pomiaru zanieczyszczenia powietrza. Rozwiązaniem ma być zakup drona z kamerą lub przenośny detektor.

Smog to prawdziwe utrapienie Pabianic. Na początku stycznia byliśmy najbardziej zakopconym miastem województwa łódzkiego. Wraz ze spadkiem temperatury wzrasta zanieczyszczenie – palimy w starych piecach, palimy węglem/miałem najgorszej jakości, w końcu palimy śmieci. Wczoraj późnym wieczorem stężenie PM10 przekroczyło 100 („dostatecznie”, czyli już z zaleceniem ograniczenia przebywania na dworze).

Od ubiegłego roku mówi się o zakupie sprzętu dla Straży Miejskiej, który pozwoliłby wykryć podwyższony poziom zanieczyszczenia:
– Prowadzimy rozmowy z firmami prywatnymi i placówkami naukowymi. Dotyczą dostawcy sprzętu – dron lub przenośny czujnik i dostawcy usług, czyli wykonania pomiarów – tłumaczy komendant SM Tomasz Makrocki.

Pod uwagę brane są dwie opcje: dron z kamerą i sensorami do pomiaru stężenia szkodliwych substancji (w przypadku wysokich obiektów) lub przenośny detektor z wysięgnikiem (dla zabudowy jednorodzinnej) – w tym przypadku strażnicy będą mogli dokonać pomiarów w bliskiej odległości od budynku).

Ze względu na rozbieżności w cenach sprzętu i zakresu oferowanych usług oraz to, iż nie wszystkie podmioty złożyły konkretne propozycje, trudno powiedzieć, jakie będą koszta przedsięwzięcia. Szacuje się np., że zakup czujnika/detektora może wynieść 15-30 tys. zł.

– Chcemy wybrać optymalną wersję, by nie wydawać bez sensu publicznych pieniędzy. Zakup takich urządzeń to według nas konieczność, bo nie w każdej sytuacji strażnik może ocenić, czy faktycznie w piecu wypalane były szkodliwe odpady – dodaje Makrocki.

Tagi:

Jeden komentarz do “Skontrolują powietrze z powietrza?

  1. No ok, ale po jakim czasie zwroci sie taki zakup? Mandat wynosi 500 zł… Szkoda, ze ludzie sami nie potrafia sie ogarnac i zrozumiec pewnych rzeczy

Comments are closed.