FAKTY

Symulowane wypadki i gipsowanie „poszkodowanych”. W Pabianicach powstają filmy dla fetyszystów

  • Mają miliony wyświetleń i fanów na całym świecie. Wśród przechodniów wzbudzają współczucie, wśród widzów… podniecenie seksualne.
  • Nagrywają stymulujące video nawet przed kościołem.
  • “Tak, jara mnie widok kobiety z zagipsowaną ręką/nogą” – pisze internauta.

Gips, bandaże, ortopedyczne kołnierze, wózki inwalidzkie, kule, aparaty ortodontyczne – to wszystko znaleźć można w serwisie YouTube, na popularnym kanale dedykowanym fanom cast fetish. To jego lightowa odmiana. Nie ma tu golizny ani wulgarności, są za to symulowane wypadki, unieruchomienia kończyn i opieka.

Aktorki i aktorzy występują w roli personelu szpitalnego. Jest odpowiedni ubiór i sprzęty. Sprawnie bandażują i gipsują „kontuzje”. Są przy tym delikatni i troskliwi.

Nie chodzi o ból

Co kręci fanów akurat tego wycinka cast fetish? Na znanym w sieci forum znajdziemy obszerną, amatorską autoanalizę. Użytkownik przyznaje (zapis skrócony i zredagowany):

„Fetysz gipsu. Takiego opatrunkowego, na urazy. Tak, jara mnie widok kobiety z zagipsowaną ręką/nogą. Skąd to się wzięło?” – rozmyśla autor komentarza i kontynuuje:

„Moja matka upadła na schodach niosąc mnie, gdy byłem niemowlakiem. W instynkcie ratowania mnie jakimś cudem zrobiła to tak, że nie stało mi się absolutnie nic. Ona złamała nogę i dostała gips od stopy po udo, a ja podobno się go bałem. Kolejna rzecz – w dzieciństwie uwielbiałem bandażować kobiety z rodziny. Mamę, ciocie. »Będzie lekarzem!« – mówili wszyscy. Oczywiście jako małe dziecko nie miałem świadomości, że radość, którą czułem z tej zabawy, była w istocie seksualnym podnieceniem (…)”.

Jak zaznacza internauta, to kompilacja różnych upodobań:

„Krępowanie, unieruchomienie – czyli bondage. Jednak gips ogranicza lepiej, niż jakiekolwiek wiązanie. Szczególnie, że człowieka można zagipsować całego. Ponadto jest to trwalsze niż sznurki czy kajdanki, co też może podniecać. Opieka – zagipsowana osoba jest ruchowo ograniczona, nie w pełni sprawna. Potrzebuje pomocy w wielu czynnościach, często podstawowych. Fetyszysta może się taką osobą opiekować, co jest fantazją wielu osób. A stąd możemy przejść do dominacji – zarówno w stosunku do zagipsowanej osoby, jak i w drugą stronę. »Opiekun« może żądać wykonywania wielu czynności, zwykłych lub seksualnych, które są znacznie utrudnione ze względu na mniejsze lub większe unieruchomienie. »Ofiara« z kolei może żądać właśnie opieki, rzeczy typu masaże, jak i oczywiście również seksualnych przyjemności. Dochodzi do tego wszystkiego przyciąganie uwagi – wiele zagipsowanych osób wychodzi do ludzi wraz z pełnym »oprzyrządowaniem« – kule, wózki i tak dalej. Rozmawiają z ludźmi, opisują swoje »wypadki« i tym podobne. Niektórzy szukają takiej atencji (…)”.

Anonim podkreśla, że nie podnieca go sam fakt urazu czy bólu: „Zawsze jest jedynie efekt końcowy, czyli gips. Gips jest więc traktowany jak seksowny element stroju (plus te różne aspekty które omówiłem wcześniej), co do którego przyczyna założenia nie ma znaczenia (…)”.

Opisywany kanał to nie wyjątek z taką tematyką. W sieci nietrudno o blogi i fora, gdzie szczególne upodobania są pokazywane czy dyskutowane. Widać też ostrzejsze sceny, gdzie gipsowi towarzyszy nagość i erotyczne pozy.

Lokalne produkcje

Sporo materiałów powstało w naszym mieście (oraz w Łodzi, m.in. na terenie Manufaktury). Na przykład na jednym z filmów dwie dziewczyny robią zakupy w markecie na osiedlu Bugaj. Po nich zaglądają na plac zabaw mieszczący się po sąsiedzku. W tle widać tabliczkę Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W pewnym momencie dziewczyna zeskakuje z huśtawki i „łamie sobie nogę”. Ale opiekuńcze koleżanki szybko zajmują się „urazem”.

Na innym filmiku dziewczyna na wózku inwalidzkim (z unieruchomionymi nogami) przejeżdża Zamkową pod kościołem NMP Różańcowej. Trwa właśnie odpust. Wokół znajdują się stragany z balonami wypełnionymi helem, obwarzankami i kiczowatymi zabawkami. Mijają ją przechodnie – rodzice z dziećmi, babcie z wnuczętami.

Wśród scenerii rozpoznać można także pabianicki dworzec kolejowy (film sprzed 5 lat) czy Lewityn.

Przez 8 lat na kanale pojawiło się 181 filmów. Łącznie uzyskał blisko 125 mln wyświetleń (124 908 532). Ponadto ma 254 patronów, którzy wpłacają średnio 5.300 dolarów amerykańskich miesięcznie. Patroni w zamian za wsparcie finansowe mogą liczyć na m.in. bonusowe materiały, lepszą rozdzielczość czy dostęp do archiwalnych nagrań.

(Fot. screen/YouTube, zasłonięcie wizerunku – pabianice.tv)