Przed szpitalem stanęły parkomaty. Trzeba płacić cała dobę, także w soboty, niedziele i święta. W październiku pojawią się szlabany jak przed hipermarketami.
Pacjenci i ich rodziny są zbulwersowani. Na parkingu przed głównym wejściem do szpitala pojawił się parkomat. Opłaty za parkowanie trzeba uiszczać całą dobę, a także w dni wolne od pracy. Dotąd kwitki wypisywali parkingowi (godzina – 2 zł), pracujący do wieczora (w dni powszednie do godz. 20, w soboty do 17). Niedziele i święta były wolne od płacenia.
Jednak największe niezadowolenie wzbudza ustawiony właśnie parkomat na parkingu od strony ul. Wiejskiej, przy SOR. Dotąd można tu było stawać bezpłatnie. – Jestem oburzona. Opiekuję się babcią, która leży na internie. Przyjeżdżałam wieczorem, aby nie płacić, a teraz nie ucieknę pod SOR – żali się pabianiczanka.
Podobnych narzekań jest więcej. Np. kobieta z zagrożoną ciążą zamiast jak najszybciej pojawić się w szpitalu, rozpoczęła wędrówkę, by znaleźć potrzebne monety. Większość ma pretensje, że wyciąga się pieniądze od ludzi przygniecionych problemami i cierpieniem.
– Całodobowa, prowadzona przez naszych pracowników obsługa byłaby zbyt droga, dlatego odeszliśmy od tego pomysłu – argumentuje Adam Marczak, kierownik działu administracji i marketingu w Pabianickim Centrum Medycznym.
Na oddaniu zarządzania parkingów przez firmę zewnętrzną szpital ma zaoszczędzić około 200 tys. zł rocznie.
Pracownicy odesłani w stare dęby
Wstrząśnięty jest także personel medyczny. Lekarze i pielęgniarki za parkowanie koło SOR mają płacić po 70 zł kary. Niektórzy już otrzymali wezwania.
– Zaparkowałem, gdzie zawsze, bo byłem przekonany, że dopiero po otrzymaniu abonamentowej karty magnetycznej będzie trzeba stawać dalej, czyli za prosektorium w Alei Dębów. Poza tym nie ukrywam, że parkowanie tak daleko jest dla nas mniej wygodne, a parkowanie na bezpłatnym parkingu koło stacji uzdatniania wody zabierze miejsce mieszkańcom – usłyszeliśmy od jednego z lekarzy.
Już dziś na wspomniany parking nie było już gdzie wjechać (zdjęcie obok). Według relacji innego medyka, pracownik biurowy PCM zalecił jazdę do pracy autobusem, bo: „wtedy nie będzie problemu z parkowaniem”.
Adam Marczak podkreśla, że dotąd lekarze też mieli uiszczać opłaty abonamentowe w wysokości 20 zł, ale nie wszyscy to robili. – Teraz system zostanie uszczelniony, pracownicy zostali uprzedzeni o zmianach w specjalnym piśmie – przekonuje.
Na zdjęciu obok widać auta personelu PCM za prosektorium wśród dębów. To szczególne miejsce – Aleja ma status pomnika przyrody.
Jacek Włodarczyk z firmy „Interpark” tłumaczy, że parkomaty to rozwiązanie tymczasowe. Wkrótce – na przełomie września i października pojawią się szlabany z automatycznymi bramkami.
Płacić będzie trzeba 2 zł za godzinę, 15 minut przewidziano w gratisie; krwiodawcy, jeśli przyjadą oddać krew, nie będą kasowani. Dla pracowników jest abonament za 20 zł na miesiąc. Na razie pracownicy szpitala nie muszą płacić za parkowanie w Alei Dębów. Tam też pojawi się wkrótce szlaban, przy którym skanować trzeba będzie kartę. Ale od lipca nie wolno im parkować na wewnętrznym parkingu. Najprawdopodobniej parkujący tu dziś koło południa też zostaną ukarani.
Kiedy poinformowaliśmy o pretensjach białego personelu, Włodarczyk odparł, że pracownicy mogą złożyć reklamację poprzez stronę www.interpark.pl
Radni dali zielone światło
Drogę do poszerzenia przyszpitalnej Stefy Płatnego Parkowania, parkomatów, a ostatecznie szlabanów utorowała Pabianickiemu Centrum Medycznemu jednogłośna decyzja Rady Miejskiej z 22 czerwca br. Zobacz uchwałę – TUTAJ.
Panie Marczak, jak długo jeszcze będziemy na Pana skazani? Obaj wiemy, że zamiana ludzi na parkomaty i szlabany nie przyniesie 200 tysiecy oszczędności. Chyba, że płacił im Pan pensje po 3,5 tys.
15 minut w gratisie??!! A kto przyjeżdża na 15 minut do szpitala – ani się nie zarejestrujesz, ani nie przyjmie cie lekarz, ani nie odwiedzisz… smiechu warte !!
To co ma zrobić ktoś kto oddaje krew zostawić info za szyba ze oddaje krew czy co
Stawiasz samochodzik pod szpitalem, bierzesz bilecik parkingowy, idziesz oddać krewkę, po oddaniu idziesz płacisz i z kwiteczkiem wracasz do zarządu szpitala po zwrot poniesionych kosztów.
Tak aby wszystkim żyło się lepiej.
karygodne żeby pracownicy musieli dopłacać do tego że przyjeżdżają do pracy Warunki parkingowe pierwsza klasa!!!!- teren: nieutwardzony ,wykoszona trawa, brak oświetlenia i chodnika aby tam dojść Teren ogólnodostępny dla wszystkich a więc brak dozoru ,a droga dojazdowa do pseudoparkinu wygląda jak ser szwajcarski Kto będzie płacił odszkodowania za zniszczenie pojazdu A na koniec informacja na drzwiach wejściowych do parku że są zamykane o godzinie 21 więc jak dotrzeć do pracy na godz 22 Dlaczego zostaliśmy ,,wyróżnieni”wśród innych zakładów pracy na terenie Pabianic
to ten pasożyt tam jeszcze generuje koszty ?
Gdyby jeszcze warunki były lepsze, to nie można by było się przyczepić. Niestety, co da się zaobserwować po doświadczeniach i wywnioskować z komentarzy użytkowników, nie przedstawia najlepszej jakości, a szkoda. Co do samych opłat nie widzę w tym nic zdrożnego. Lokalizacja być może niefortunna dla ludzi, dla których szpital stanowi miejsce pracy lub szybkiej, jednorazowej wizyty, która z powodów czysto biurokratycznych się przedłuża, ale płatne parkingi to praktyka uznawana na całym świecie i nie ma sensu się na to oburzać. To jedynie poprawia ogólne bezpieczeństwo i znam to z autopsji z rodzinnego Modlina, gdzie korzystam z http://lotniskomodlin.org/