OPINIE

„Szpagat”, czyli zrozumieć faceta

Tytułowy bohater debiutanckiej powieści Joanny Chojnackej to szpagat, czyli – wedle gwary warszawskiej – nadęty inteligent. Szpagat jest określeniem prześmiewczym. Groteskowy jest Aleksander Biernacki oczekujący z pękiem kwiatów przed kinem „Moskwa” na córkę czy utraconą kobietę – miłość życia.

Szpagatowa poza jest faktycznie maską, pod którą drzemie, a na naszych oczach wręcz budzi się, niespełnione życie. Bo choć tłumacz i nauczyciel akademicki kobiet miał sporo, nie potrafił zbudować trwałej relacji – na własne życzenie zresztą. Jedna z kobiet (to ją kochał naprawdę?) próbuje go jakoś poskładać. Jest pojawiającą się po raz wtóry kochanką, występuje też w nowej roli – opiekunki ślepnącego, zmęczonego życiem faceta, niby jeszcze w sile wieku.

Autorka umiejscowiła akcję powieści w latach 50. ubiegłego wieku. Dlaczego? Jak powiedziała w wywiadzie (matras.pl): „Emocje w czasach Internetu sprowadzają się do emotikonek, dlatego szukałam przestrzeni czasowej, która byłaby od tego wolna. Wczesny PRL jest takim okresem, o którym mimo wszystko my, jako młode pokolenie, niewiele wiemy, dlatego próba wejścia w tę epokę okazała się fascynującą przygodą”.

W niektórych recenzjach książki pojawia się spostrzeżenie, że proza na początku jest przyciężka. Dopiero po przebrnięciu przez pierwsze rozdziały wciąga. Mnie pochłonęła od razu. Być może to zasługa narracji prowadzonej w drugiej osobie. To rozmowa z samym sobą, z wmontowanymi wspomnieniami, sytuacjami. Wbrew pozorom to nie przemawianie w formie „ja”, a w drugiej osobie, jest najwyższą formą monologu wewnętrznego.

Na koniec podkreślmy, że w męską duszę wgryza się kobieta, kreśląc prawdziwe jej studium. To temat dotąd wyrywkowo i pobieżnie podejmowany.

Wydawnictwo Czwarta Strona zadbało, by książkę wydać porządnie, w twardej oprawie. Powieść liczy 457 stron. Premiera „Szpagatu” odbyła się 28 września 2016. Lektura z pewnością sprawi radość wielbicielom psychologicznej prozy.

Magdalena Hodak

Dla osób, które zajrzą dziś na nasz profil FB ok. godz. 21.00 mamy trzy egzemplarze „Szpagatu”. Wystarczy odpowiedzieć na konkursowe pytanie.