Ostatnie sążniste deszcze to w końcu kataklizm czy zdarzenie losowe?
Pełne hipokryzji stanowisko dotyczące ostatniej ulewy prezentuje prezydent Grzegorz Mackiewicz. Na jednym z pabianickich portali stwierdził, że “ostatnia nawałnica była jednak kataklizmem”. Tłumaczył w ten sposób podtopionym mieszkańcom ul. Bardowskiego, że za zniszczenia nie można winić niedrożnej kanalizacji. O stratach, wcześniejszych interwencjach i apelach o jej naprawienie pisaliśmy TUTAJ.
Zupełnie inaczej ratusz podchodzi do podtopień w przypadku podejmowania decyzji o wsparciu dla osób, którym woda zniszczyła mienie. Wczoraj w Urzędzie Miejskim odbyło się posiedzenie komisji rozpatrującej wnioski o pomoc finansową z tytułu strat. Nieubezpieczeni mogą uzyskać z miejskiego budżetu do 6 tys. zł. Większe pieniądze mógłby przyznać wojewoda, ale..
– Ostatnia ulewa to zdarzenie, a nie kataklizm. W przypadku kataklizmu mieszkańcy otrzymaliby pomoc ze środków państwowych – mówi Bożena Bednarska, dyrektor Miejskiego Centrum Pomocy Społecznej.
Nasz komentarz
Jeśli do następnej ulewy ratusz znów nie udrożni kanalizacji deszczowej i dojdzie do podtopień, zapewne usłyszymy od prezydenta, że nasze miasto nawiedziło tsunami, więc żadne działania nie powstrzymałyby zniszczeń.
Jedyny kataklizm jaki nawiedził Pabianice nazywa się Mackiewicz. Dychto wróć :)
Jasne, ludzie głosujcie na Włodzia Stanka, on napewno z ekipą Hodakow i Różali naprawią to miasto buahahaha
Mackiewicz już 4 lata naprawia a jest coraz gorzej.